Tekst piosenki:
Księżyc, Rakowiec, sierpniowy wieczór
Kończy się lato, jeszcze nie wrzesień
Choć twe dłonie chłodne rozmyślam sercem
Patrzę na księżyc nad Rakowcem
Straszliwy smutek mnie dziś osacza
Czas jest jak kat, a miasto obce
Chciałbym, by ze mną był teraz tata
Patrzę na księżyc nad Rakowcem
Muszę pozwolić sobie na płacz
Muszę pozwolić sobie na czarną rozpacz
Muszę dopuścić do siebie mój mrok
Ostatnie piętro i księżyc nad Rakowcem
Gdy byłem młody, żyć mi się chciało
Teraz kochanie po prostu żyć muszę
A Bóg nie musi być, żeby był
Sierpniowy wieczór otula moją duszę
Muszę pozwolić sobie na płacz
Muszę pozwolić sobie na czarną rozpacz
Muszę dopuścić do siebie mój mrok
Ostatnie piętro i księżyc nad Rakowcem
Muszę pozwolić sobie na płacz
Muszę pozwolić sobie na czarną rozpacz
Muszę dopuścić do siebie mój mrok
Ostatnie piętro i księżyc nad Rakowcem
Muszę pozwolić sobie na płacz
Muszę pozwolić sobie na czarną rozpacz
Muszę dopuścić do siebie mój mrok
Ostatnie piętro i księżyc nad Rakowcem
Muszę pozwolić sobie na płacz
Muszę pozwolić sobie na czarną rozpacz
Muszę dopuścić do siebie mój mrok
Ostatnie piętro i księżyc nad Rakowcem