Tekst piosenki:
Zmiana hierarchii wartości jakbyś mnie o to pytał
Kiedyś Tata Kazika dzisiaj mama Magical
Co tu się odpierdala dawno przestałem wnikać
Nie mój świat do swojego ja nie wpuszczam toxica
Rzucasz follow upami rzuć mi procent za Spoti
Dla ziomali to wiadomo, że lecą darmowe zwroty
W skrzynce zawiadomienia do opłacenia kwoty
Jako głowa rodziny mogę góry przenosić
Top Boy stary kot coś jak Tip Top ten spryt
Kurwy rozjeżdżam walcem nowy joint nie hit
Bit rasowy HIP HOP dla ziomali ten styl
Żaden kurwa kabaret jak ten cały Netflix
Wjeżdża gruby Kaliber chwila ciszy dla Joki
Potem skrecze jak Feel X Dario wjeżdża na bloki
I słuchają obiboki dla mas pracujących też
Jebać salonowy flash ich branżowy cash
Ludzie nie chcą już empatii pragną tylko nowe Lambo
Wpatrzeni w ameby w ich wizerunek i banknot
Ich język kloaką prości jak konstrukcja cepa
Jeśli to Twoje wartości chętnie zrzucę cię w przepaść x 2
Nie używaj imienia Pana Boga nadaremno
Wjeżdżam jak Humphrey Bogart w jebaną teraźniejszość
A ten cały old school zostawiam leśnym dziadkom
Chcieliby zaszufladkować nie przyjdzie im to łatwo
Mówią życia Ci nie starczy na zrobienie formy życia
Moje buty broczą krwią odechciało się pożyczać?
Ciężki przemarsz żaden spacerek kilka słów od Richa
Zrobią wszystko dla pieniędzy przyznajcie się bez bicia
Skończ pierdolić, że stary Rychu lepszy niż ten nowy
Mam drzeć ryja niczym zjeby podczas bitew freestylowych?
Pierdolić kocopoły może ściemniać, że ubogi
Ziomek mamy po pięć dych niewiele z tym już zrobisz
Diabeł nie bierze urlopu gra w Interze Funerarias
Jak Benjamin Aidoo znana choreografia
A stara fotografia zawsze mi przypomni świat
Z którego już odeszło kilka uśmiechniętych jap
Ludzie nie chcą już empatii pragną tylko nowe Lambo
Wpatrzeni w ameby w ich wizerunek i banknot
Ich język kloaką prości jak konstrukcja cepa
Jeśli to Twoje wartości chętnie zrzucę cię w przepaść x2
Ty okrywasz ją kocem choć od dawna macie kryzys
A gdzie indziej znów przenoszą w kocach rannych towarzyszy
Skala dramy bez porównania znów na Ciebie krzyczy
Ludzie przestali doceniać co budowali w ciszy
Polak wkłada Hugo Bossa, Japoniec NY Yankee
Popkulturowa moda kontra historyczne fakty
Te swoje mądrości możesz włożyć między bajki
A na razie tak jak Ty wkładam malezyjskie Nike
W oddali wiadukt po którym sunie powolnie ekspres
I to wspomnienie widzę makietę z dziecięcych lat
Powrót na chatę a w chacie potwór kolejny bezsens
To Jack Nicholson w łapie z siekierą robi ten wjazd
I wciąż nas szokuje świat i generują ten strach
Z pomocą medialnej burzy już nie powstrzymasz tych fal
A miał nam zawiać wiatr zmian a powciągali na maszt
Flagi nieistniejących państw na urzędach miast