Tekst piosenki:
Gdzie jest Szymon, ten co miał być zawsze przy mnie?
Czemu Szymon? Pamiętam, że tak właśnie miał na imię.
Niosę swój krzyż sam, muzyka, bit, majk.
Gdzie jestem? Nie wiem, w ciemności nic nie widać.
Nie widać końca, ani początku.
Golgota blisko i nic nie jest w porządku.
Znowu upadam, nikt nie podniesie krzyża,
bo do takich osób jak ja nikt się nie zbliża.
Ostatnia wieczerza, znamy Judasza,
to największa sztuka nauczyć się wybaczać.
I chociaż płyną łzy, odejdę z uśmiechem,
bo nie chciałem być nikim więcej, tylko człowiekiem.
I z każdym oddechem, i z każdym słowem
czuję to jeszcze mocniej, czuję to w sobie.
Nikt nie jest w stanie opisać,
co było wtedy w mej głowie.
Już od początku i może tego się dowiesz.
I popatrz znowu na mnie i powiedz kim ja jestem,
bo sam dla siebie jestem sobą,a dla ciebie jestem MC.
Zobaczysz konsekwencje spadając w dół.
Życiowe lekcje, a ty znów nieobecny, na pół.
Dzielisz życie na lepsze i złe chwile,
a wspomnienia pozostaną, to co było już nie minie.
Tylko przez chwilę jesteś gwiazdą,
a jak spadniesz to tylko na tyłek i na dno.
Dobrze wiesz, życie to nie filmowy seans.
Masz kilka opcji, taki życiowy melanż.
Możesz wyjść albo jechać, albo pójść i się sprzedać,
ale błagam cię o jedno tylko pyskiem nie szczekaj.
Są tacy ludzie, którzy potrzebują ciebie,
a ty tego nie widzisz, bo patrzysz się na siebie.
Spójrz czasem dalej, wyjrzyj poza swoje oczy,
aby ujrzeć człowieka co potrzebuje pomocy.
Cześć, to ja szary człowiek w wielkim świecie
pełnym żalu i łez czekam, aż podasz mi rękę.
Czekam i czekam, tak mija 20 wiosna,
chciałem odejść, wielu mówiło - zostań!
Z zasady prosta droga ma sporo niespodzianek
i każda z nich codziennie dobija mnie bardziej.
Żyję na spontanie, bo tak mnie nauczono.
Cel się znajdzie, trzeba mieć tylko świadomość.
Ja to ja i nie chcę być nikim więcej,
chcę iść dalej i odnaleźć szczęście.
Coraz częściej widzę znajome twarze,
wciąż gadamy, ale nie jest tak jak dawniej.
Stare fotografie już nie mają takiej magii,
ja patrzę na nie, z roku na rok my nie ci sami.
Czas leci i kieruje się swoimi regułami.
Jestem sam ciągle zapatrzony w gwiazdy.
Jestem sam ciągle zapatrzony w gwiazdy.