Okekel - Poczeka ft. Vkie

Tekst piosenki:


[Refren: Okekel]
Nie wiem, czy wracać mam do niej, czy nie, ale jak kocha to poczeka
Jestem za miastem, pojechałem w trasę, ale blok kocha to poczeka
Coś do mnie pisze twój raper o feat, niech się podszkoli, ja poczekam
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o body count
Nie wiem, czy wracać mam do niej, czy nie, ale jak kocha to poczeka
Jestem za miastem, pojechałem w trasę, ale blok kocha to poczeka
Coś do mnie pisze twój raper o feat, niech się podszkoli, ja poczekam
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o body count

[Zwrotka 1: Okekel]
Dawać mi skurwysyny cały cash, mój tata chce mieć VVS
Mój brat odpala, dobrze wiesz co, ja wchodzę na tej fali tak jak chcę
Te skurwysyny chcą mnie zjeść, nie uda im się, przekaż, ej
"Czemu nie chodzisz na imprezy Eryk?"
Bo rodziny nie wykarmią wspomnienia
Gorący temat, pytają się zjeby
Przekażcie im, że Eryk się nie zmienia
Mieli zadzwonić mówili mi "czekaj"
Miałem tam podbić, nikogo tu nie ma
Cały czas dużo myślę o problemach
Znowu terapie, zaczynam od zera
Wątpili we mnie, i co kurwa tera?
Nie oczekujcie że odpowiem siema
Zajęta linia nie będę odbierał
Przekaż tym kurwom, że karma ich czeka

[Refren: Okekel]
Nie wiem, czy wracać mam do niej, czy nie, ale jak kocha to poczeka
Jestem za miastem, pojechałem w trasę, ale blok kocha to poczeka
Coś do mnie pisze twój raper o feat, niech się podszkoli, ja poczekam
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o body count
Nie wiem, czy wracać mam do niej, czy nie, ale jak kocha to poczeka
Jestem za miastem, pojechałem w trasę, ale blok kocha to poczeka
Coś do mnie pisze twój raper o feat, niech się podszkoli, ja poczekam
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o body count

[Zwrotka 2: Vkie]
Cały rok zniszczenie mam na powiekach
I to do samozniszczenia mnie skłania
Będzie nam dobrze, tylko kurwa czekaj
Straciła wszystko, bo nie poczekała
Wyszedłem na peron, wyszedłem na klatkę
I tylko na chwilę, już tonę w oparach
Niby ja mądry, a znowu do chuja
Tam gdzie są problemy, tam Łukasz się znalazł
Trzymam hajs, tam gdzie kielnia
Daj se spokój, twój hajs nie biega
Idealnie uzupełnia mnie to, przed czym ty przestrzegasz
Zegara nie sprawdzam, przecież jak kocha to na mnie poczeka
Nie znosi mnie każda, a mam od chuja ich na SMS'ach
Nie ma tu deala, po który się schylam
A wokal tak tyram, go zara wykończę
Znów zaginąłem, zabrała mnie zdzira
Ziom nawet nie pyta już jaki jest kontekst
Te szmaty dla mnie tak jak ballerina
Przecież mówiłem, że do tego dążę
Chujowe kontakty, relacje odcinam
Albo po prostu znów zrywa mi łącze
Zrywa mi łącze z bazą, zrywa mi łącze ze światem
Ja zawszę zdrowie tracąc, spłacam piekłu ratę
Chuja wykładam na ma-ma-maraton
Przecież po-po-poukładam to jakoś
Ona nie czeka jak witam się z trasą
Więc tylko wypłata przywróci mi radość

[Refren: Okekel]
Nie wiem, czy wracać mam do niej, czy nie, ale jak kocha to poczeka
Jestem za miastem, pojechałem w trasę, ale blok kocha to poczeka
Coś do mnie pisze twój raper o feat, niech się podszkoli, ja poczekam
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o body count
Nie wiem, czy wracać mam do niej, czy nie, ale jak kocha to poczeka
Jestem za miastem, pojechałem w trasę, ale blok kocha to poczeka
Coś do mnie pisze twój raper o feat, niech się podszkoli, ja poczekam
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o body count