O.S.T.R. - Start

Tekst piosenki:


Ja ci mówię, zrobię to za pierwszym. Zobaczysz. (śmiech)
W końcu nie ma żadnej spiny. Pierdol to!
Dobra. Wciśnij record.

No to lecimy start, popcorn i sznaps. Rozbity bank.
Stoję se w drzwiach, patrzę sobie na lans.
Wyścig do gwiazd. Wszyscy pod wiatr.
Patrzę sobie i trwam.

No to lecimy start, popcorn i sznaps. Rozbity bank.
Stoję se w drzwiach, patrzę sobie na lans.
Wyścig do gwiazd. Wszyscy pod wiatr.
Patrzę sobie i trwam.

No to lecimy start.
Tylko by nikomu nic nie zawdzięczać.
By nie musieć tłumaczyć, czyją noszę krew na rękach.
Nie biorę udziału w żadnej bitwie o wszechświat.
Niezależny od planu i tempa, obędzie się bez królestwa.

Po co mi logo blink jak Malibu Coco Milk
w samochodzie Tokio Drill.
To jest pewne jak tip, że wolę konopie od koksu,
że możesz być w chuj bogaty, a nie kupisz sobie wzrostu.

Walka o monopol na złoto, na które mówią złoto. Ot co.
Jak zamienisz sylabę dalej to zło, to czego ludzie chcą wciąż.
Spróbuj tylko stanąć im na drodze, to cię potkną.

A ja otwieram popcorn i patrzę jak by Czubówna mówiła
o życiu różowych panter.
Życie to żart jest.
Przecież wszyscy kochają, kiedy inni z rozpędu
walą mordą o parkiet.

No to lecimy. Start, popcorn i sznaps. Rozbity bank.
Stoję se w drzwiach, patrzę sobie na lans.
Wyścig do gwiazd. Wszyscy pod wiatr.
Patrzę sobie i trwam.

No to lecimy start, popcorn i sznaps. Rozbity bank.
Stoję se w drzwiach, patrzę sobie na lans.
Wyścig do gwiazd. Wszyscy pod wiatr.
Patrzę sobie i trwam.

No to lecimy start.

Spokój, ciszę, moje skarby rzuceni na głęboką wodę.
A ten drugi koniec wanny. Beka.
Zawsze wtedy, gdy głupi mądrego chce zgasić jak peta.
Gdy głupi nie zdaje sobie sprawy, że już przepadł.

Bez pokory trzeba iść bez pokory tak podpowiada algorytm.
Tak odpowiadam znajomym, gdy w powietrzu szklane domy.
Niby każdy był ochrzczony w piękne idee.
Nic tu nie zostało po nich.

Teraz wiara jest zawsze, że będzie zdrowy melanż.
Zawsze chciałem zdobyć to, czego się nie da.
Wersy za tłuste na eregu druku.
Od słuchania tak przytyjesz, że se nie zawiążesz butów.

Mój przekaz nie zna wagi.
Nie chcę na pogrzebie kwiatów, których nie da się zapalić.
Nie znam magii.
Nie przykładam uwagi do braw i opowieści ziomków,
którzy lubią se ubarwić.

Światła, kamera, akcja.
Ja wyluzowany na fotelu w kapciach.
Stopień wyluzowania możesz policzyć po kapslach.
A w szkole mówili mi, że dla mnie milczenie to szansa.


No to lecimy start, popcorn i sznaps. Rozbity bank,
stoję se w drzwiach, patrzę sobie na lans.
Wyścig do gwiazd. Wszyscy pod wiatr, patrzę sobie i trwam.

No to lecimy start, popcorn i sznaps. Rozbity bank,
stoję se w drzwiach, patrzę sobie na lans.
Wyścig do gwiazd. Wszyscy pod wiatr, patrzę sobie i trwam.

No to lecimy start.