Młody West - Warszawski sen

Tekst piosenki:


[Intro]
(Who's next?)

[Refren]
Mam warszawski sen, jestem na osiedlach za strefą Schengen, uh
Faza REM — spali na dzieciaku, uh, nie wstyd być w błędzie, huh
Czego chcesz, dzwoni do mnie, mam cash, chce nową torebkę, uh
Jak coś chcesz to bierz, pierdolę ten show-biznes, na pewno coś wezmę, uh
Miasta godłem syrenka, więc mam trzy syrenki ze mną, huh
Zabierz ją na bando, huh, jestem pierdoloną legendą, huh
Zabrałem ją z bloku, zrobiłem księżniczką, nie jest w tym pierwszą, huh
Spełniam jej warszawski sen, oddaję, zmieniam na lepszą, huh

[Po refrenie]
Pierdolone pory roku, kocham tamtą i tamtejszą, huh
Wiem, że nie jest tutejszą, huh
I nie kocha mnie, tylko bankroll, huh
Znowu w restauracji i dziękuję Bogu, że żyje się lekko, huh
Pięć dań na zamówieniu, żadnego nie wymówię, wyjebane mam ciężko, huh

[Zwrotka]
Pytają, jak zrobić to w stylu geeka
Chuj cię obchodzi, ale możesz pytać
Zarabiam trochę, na razie, znikam
Uważam komu podawana wita
Zabierz ich do lasu, każdy ich ruch lipa
Kopię to gówno, jebana FIFA
Zarobek na równo, niewiele widać
Poprawka - nie widać, nic nie słychać
I tak się kręci tu życie gnoja
Jebać to studio, robimy pożar
Dzieciak z ulicy, tam nie było Boga
Słowiańskie dziwki, znów w kręgu pogan
Zawsze zakręcę się tam gdzie dolar
Prawą ręką Boga - Maradona
Porozrabiam coś, to zazwyczaj w moich stronach
Z barbarzyńcą i nie mówię Conan
Jebać tą dziwkę, niech nie wstaje z kolan
Coś przelałem, coś ziewnąłem - porapował
Nie zapomnę kto mnie poratował
Jestem dla bliskich, to mój elaborat
Nie chodzę do baru, bo hajs wydzwania
Nie wiem co to jest matcha, jestem z Gocławia
I nie jeżdżę z hipsterami, la melania
Jadę ze zbirami do Poznania

[Refren]
Mam warszawski sen, jestem na osiedlach za strefą Schengen, uh
Faza REM, spali na dzieciaku, nie wstyd być w błędzie, uh
Czego chcesz, dzwoni do mnie, mam cash, chce nową torebkę, uh
Jak coś chcesz to bierz, pierdolę ten show-biznes, na pewno coś wezmę, uh
Miasta godłem syrenka, więc mam trzy syrenki ze mną, huh
Zabierz ją na bando, huh, jestem pierdoloną legendą, huh
Zabrałem ją z bloku, zrobiłem księżniczką, nie jest w tym pierwszą, huh
Spełniam jej warszawski sen, oddaję, zmieniam na lepszą, huh