Tekst piosenki:
Rozpierdalam się na krześle i odpalam kompjuter.
Maszyna do jebania zapierdala niczym skuter.
Wchodzę na platformę pomarańczową,
oglądam, jak łysy facet pierdoli się z krową.
Zajebałem się w akcji i kliknąłem reklamę.
Sperma gacie plami niczym biały atrament.
Słodcy faceci mieli być w mojej okolicy.
Patrzę na te ciałka i dostaję kurwicy.
Zobaczyłem jakąś diodę na mojej kamerce.
Zdjęcie mi zrobiła, chuja miałem w panierce.
Maila dostałem, widzę treść o kupie —
ze strachu aż żyłka pękła mi na dupie.
Kasy nie miałem, więc swój los akceptuje.
Wracam do walenia i zabawy swoim chujem.
Następny dzień się budzę i gwiazdą zostałem —
na każdej stronie z porno na głównej się wyświetlam.
Zostałem gwiazdą porno gejowego.
Kutasa miałem opanierowanego.
Wale konia z bułką tartą, wale spuścik —
trafia prosto w mój męski biuścik.
Trzecia propozycja biznesowa już dochodzi —
jak czytam mi maile, kutas z gaci mi wychodzi.
Na spotkaniu biznesowym okrągły jest stół.
Pornole kręcę z chłopem i dzielimy się na pół.
Kutasa sypiemy panierką z kurczaka.
Pokazuję dziurę, facet wkłada mi w nią ptaka.
Na stopy leję sobie bitą śmietanę w sprayu,
posypką je sypie i mówi: „Liż to, kurwa, geju.”
Zniewagę poczułem i wystawiam zadek —
facet uderzył mnie w prawy pośladek.
Niewytrzymałem i nuggetsem w twarz mu strzeliłem.
Zadławił się, kurwa — chyba go zabiłem.
Wszystko się nagrało, ludzie do tego walili
i za taki filmik ekstra kasę zapłacili.
Zostałem gwiazdą porno gejowego.
Kutasa miałem opanierowanego.
Wale konia z bułką tartą, wale spuścik —
trafia prosto w mój męski biuścik.
Trzecia propozycja biznesowa już dochodzi —
jak czytam mi maile, kutas z gaci mi wychodzi.
Do wniosku dochodzę, że ludzie mają fetysze.
Fiuta se związałem i na linie się kołysze.
Napleta mi urywa, zaczyna lecieć krew —
cały pokój ujebałem, kurwa, jaki chlew.
Ludzie mi płacili więcej za takie filmiki,
zacząłem więc nagrywać, jak z kielicha piję siki.
Zanim się obejrzałem, zostałem milionerem,
a jeszcze tydzień temu byłem biednym goonerem.
Od Wilka z Cwelstreet kupiłem dildosy,
nagrywałem, jak na nich skakałem, jedząc nachosy.
Los Pedalos przesłał mi też paczkę —
placków od tortilli wysłał całą tackę.
Chuja nimi owinąłem i sobie waliłem.
Miliardy dolarów za ten filmik zarobiłem.
Zostałem teraz najbogatszym człowiekiem świata,
który zarobił z walenia własnego bata.
Pamiętaj więc, słuchaczu, by się nigdy nie poddawać —
robić to, co kochasz, i biznes swój zakładać.
Zostałem gwiazdą porno gejowego.
Kutasa miałem opanierowanego.
Wale konia z bułką tartą, wale spuścik —
trafia prosto w mój męski biuścik.
Trzecia propozycja biznesowa już dochodzi —
jak czytam mi maile, kutas z gaci mi wychodzi.