tekstowo.pl

W Zmowie - Uciec Stąd

Tekst piosenki:


chce uciec tam gdzie nigdy więcej nie dopadnie mnie ból
tam gdzie kazda z bram i staja sie dobra droga
gdzie wolnosc to nie slogan
wyimaginowane słowo
ludzka godnosc znaczy wiecej niz nic
chce uciec tam gdzie nie dogoni kroku echo przemilczanych dni
gdzie zagubionych duszy krzyk zamilknie
raz na zawsze budzac resztki sumienia
wraz ostatnim haustem chce uciec od samego siebie jak
najdalej

chciałbym uciec stad tam gdzie zasypia dzien
uciec gdzies i spalic gniew jak ostr
zostawic w tle miejska chorobe cała
patologie zgubic chore emocje wszystko zapomniec
odnalesc spokój i harmonie za wszelka cene
i zamiast trudnych rozmów cieszyc sie milczeniem
i jesli jutro mnie nie bedzie
skasuj moj numer bo pewnie juz tutaj nie wróce

chciałbym uciec stad dzis uciec jak najdalej
nie pamietac wcale o tym co tutaj miałem
nie ogladac sie na to całe zakłamanie
gdzie kazdy jest w stanie stac sie głupią hieną
gdzie góre bierze remont gdzie przemoc rodzi przemoc
gdzie ufasz tylko tym 6 stóp pod ziemią
nie zdziw sie jak jutro mnie tu nie bedzie
bo dzis moje serce nie oczekuje juz nic wiecej

uciec stad nie wazne dokad brat
zatrzec po sobie slady
uciec stad zostawic tysiace spraw
i ukryc wsiat w nim samyn

chce uciec tam gdzie mrok nie zaslepi wiecejjasnosci swiatła
gdzie nadzieja nie upada z bezsilnosci na kolana
jak ja tam gdzie niepewnosc nie odbiera nam szans ostatnich szans
ktore moga o wszystkim zawarzyc
chce uciec tam ggdzie bliscy
nie czas zablizna rany
gdzie bede mogl ze soba zostawicn to co budzi lek
tam gdzie noc gniewu
nie wywoła gorzkich łez
wierze ze jest takie miejscie choc nie wiem
w ktora strone mam biec

chciałbym uciec stad i zniknac z zasiegu wzroku
odbic od wszystkih pokus toksycznych związków
wyrwać sie z blokow gdzies na peryferie swiata
i nigdy wiecej nic nikomu nie udowadniac
pieprzyc czyjes oczekiwania
chore ambicje
mam tylko jedno zycie chce zyc bez ograniczen
i jesli jutro tak po prostu wyjde i nie wroce
to mam nadzieje ze zrozumiesz

chciałbym uciec znow od własnych słabosci
i mam dosc ich juz bedac tu nie chce sie za wczesnie skonczyc
martwy punkt i choroba ktora kaze poscic
bad zdrów nawet jesli konflikt nas łączy
nienawisc wiezi ja chce byc wolny
pewnosc nie spi kazdy czuje sie samotny
chciałbym wykreslic cały brud raz na zawsze
pogrążyć sie znow ale tylko w prawdzie