Måneskin - Zitti e buoni

Tłumaczenie:


Nie wiedzą o czym mówię
Brachu, ciuchy brudne od błota
Palce żółte od fajek
Idę z papierosem
Przepraszam, ale ja naprawdę wierzę,
Że mogę zrobić ten skok
Nawet jeśli droga jest pod górę
Przygotowuję się do tego już teraz

I dobry wieczór panie i panowie
Aktorzy na scenę
Nalegam odpukajcie w niemalowane
Siedźcie cicho i bierzcie co dają
Ludzie tutaj są dziwni niczym dealerzy
Zbyt wiele nocy spędziłem zamknięty poza domem
Zaraz kopnę w te drzwi
Rozgrzewam się jak wspinacze
Przepraszam mamo, że nie ma mnie nigdy w domu, ale

Jestem nienormalny, ale inny niż oni
I ty jesteś nienormalna, ale inna niż oni
Jesteśmy nienormalni, ale inni niż oni
Jesteśmy nienormalni, ale inni niż oni

Pisałem strony za stronami
Widziałem sól, a potem łzy
Ci faceci w samochodach
Nie osiągają prędkości
Piszę na nagrobku
"W moim domu nie ma Boga"
Ale jeśli odnajdziesz znaczenie czasu
Powrócisz ze swojego zapomnienia
I żaden wiatr cię nie zatrzyma
Naturalna siła
Z odpowiedniego punktu widzenia
Czujesz upojenie w wietrze
Z woskowymi skrzydłami na plecach
Poszukam tej wysokości
Jeśli chcesz mnie powstrzymać, spróbuj ponownie
Spróbuj odciąć mi głowę bo

Jestem nienormalny, ale inny niż oni
I ty jesteś nienormalna, ale inna niż oni
Jesteśmy nienormalni, ale inni niż oni
Jesteśmy nienormalni, ale inni niż oni
Niestety ludzie gadają
Gadają i nie wiedzą, o czym mówią
Zabierz mnie tam, gdzie wypłynę na powierzchnię
Bo tu brakuje mi powietrza

Niestety ludzie gadają
Gadają i nie wiedzą, o czym mówią
Zabierz mnie tam, gdzie wypłynę na powierzchnię
Bo tu brakuje mi powietrza
Niestety ludzie gadają
Gadają i nie wiedzą, o czym k***a mówią
Zabierz mnie tam, gdzie wypłynę na powierzchnię
Bo tu brakuje mi powietrza

Jestem nienormalny, ale inny niż oni
I ty jesteś nienormalna, ale inna niż oni
Jesteśmy nienormalni, ale inni niż oni
Jesteśmy nienormalni, ale inni niż oni
Jesteśmy inni niż oni.

Tekst piosenki:


Loro non sanno di che parlo
Voi siete sporchi fra' di fango
Giallo di siga' fra le dita
Lo con la siga' camminando
Scusami ma ci credo tanto
Che posso fare questo salto
Anche se la strada è in salita
Per questo ora mi sto allenando

E buonasera signore e signori
Fuori gli attori
Vi conviene toccarvi i coglioni
Vi conviene stare zitti e buoni
Qui la gente è strana tipo spacciatori
Troppe notti stavo chiuso fuori
Mo' li prendo a calci ‘sti portoni
Sguardo in alto tipo scalatori
Quindi scusa mamma se sto sempre fuori, ma

Sono fuori di testa ma diverso da loro
E tu sei fuori di testa ma diversa da loro
Siamo fuori di testa ma diversi da loro
Siamo fuori di testa ma diversi da loro
Io

Ho scritto pagine e pagine
Ho visto sale poi lacrime
Questi uomini in macchina
Non scalare le rapide
Scritto sopra una lapide
In casa mia non c'è Dio
Ma se trovi il senso del tempo
Risalirai dal tuo oblio
E non c'è vento che fermi
La naturale potenza
Dal punto giusto di vista
Del vento senti l'ebrezza
Con ali in cera alla schiena
Ricercherò quell'altezza
Se vuoi fermarmi ritenta
Prova a tagliarmi la testa
Perché

Sono fuori di testa ma diverso da loro
E tu sei fuori di testa ma diversa da loro
Siamo fuori di testa ma diversi da loro
Siamo fuori di testa ma diversi da loro
Parla la gente purtroppo
Parla non sa di che cosa parla
Tu portami dove sto a galla
Che qui mi manca l'aria

Parla la gente purtroppo
Parla non sa di che cosa parla
Tu portami dove sto a galla
Che qui mi manca l'aria
Parla la gente purtroppo
Parla non sa di che cazzo parla
Tu portami dove sto a galla
Che qui mi manca l'aria

Ma sono fuori di testa ma diverso da loro
E tu sei fuori di testa ma diversa da loro
Siamo fuori di testa ma diversi da loro
Siamo fuori di testa ma diversi da loro
Noi siamo diversi da loro