Myśl o donoszeniu tego, co rośnie we mnie,
budzi we mnie odrazę, która ściska mnie w brzuchu.
Czuję, jak z próżni wpełza we mnie coś,
przekracza granice obrzydzenia,
o czymś takim nikt by nie śnił,
ni prawdy, ni literackiej fikcji.
Czyż można opanować to, czego zabić się nie da?
Co stanie się z moim nadchodzącym noworodkiem?
Na salę mnie zabierają, światła jarzeniówek oślepiają,
co zobaczyłem, zapisałem w Gorzkim Kanonie.
Utrwalam w pamięci wszystkie okropności wokół,
notując pośród chaosu i grozy.
Gdy oczy przyzwyczaiły się do blasku,
obejrzałem salę i ujrzałem wynaturzenie,
wyłaniające się z bezwyrazu osoby obok mnie,
z przerażenia zwymiotowałem.
Hazmatowe postacie zapełniły salę,
zaszły łóżko, podziwiając czterometrowego śliskiego ślimaka.
Zemdlałem od tego, co ujrzałem,
budząc się, zastanawiałem się, czy to był koszmar, czy rzeczywistość,
czy gorączkowy omam.
Człowiek nade mną powiedział, że jestem blisko wyklucia.
Rzuciwszy okiem po sali, widziałem krwawe dowody, że to działo się naprawdę.
Upiorne wizje wciąż się powtarzają, znów mdleję z lęku...
Moje wymioty sprawiły, że człowiek cofnął się,
dzięki czemu uciekłem, lecz ulgi nie znalazłem.
Miasto dostarczyło więcej treści
do mojego Gorzkiego Kanonu.
Na drodze przede mną, jak daleko wzrok sięga,
dzieci wisiały na palach, ogolone z włosów i skóry.
Na szyjach miały tabliczki...
Zwolniłem pierwsze z nich, które mogłem,
ale ich krzyk przywołał żniwiarzy.
Starcy z kombinerkami i nożyczkami
pobiegli ku mnie, tłumem.
Wskoczyłem do pobliskiego auta,
oni gonili szybciej niż ludzkie możliwości.
Uciekałem i patrzyłem na tabliczkę dziecka,
która przylgnęła do mnie zakrzepłą krwią.
Oderwałem ją od piersi, czytam:
„Zapisz nazwę, którą karmisz,
kreda z ich kości na cegle, gdzie śpią,
zobaczysz swe jutro.”
Panika oddycha we mnie,
czuję, jak wpełza,
wody odchodzą...
łapię za długopis, znikając,
piszę utrwalone wspomnienia
Gorzkiego Kanonu.
Walę w klakson, błagając, bym tego nie rodził.
To coś jest we mnie,
Roniec rośnie,
Stwór wypełza we mnie, Roniec pęcznieje,
Roniec wypełza
Roniec nadchodzi.
Przetłumaczone przez sztuczną inteligencję
Popraw
lub Zgłoś
Historia edycji tłumaczenia