tekstowo.pl
1 326 432 tekstów w serwisie, 12 286 poszukiwanych i 871 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Paramore
Fanów: 3147
Zobacz teksty piosenek >
paramore
O wykonawcy Płyty

Paramore to rockowa, formacja ze Stanów Zjednoczonych. W skład zespołu wchodzą Hayley Williams, Jeremy Davis oraz Taylor York (w 2010 grupę opuścili założyciele zespołu - Josh i Zac Farro)

Wszystko zaczęło się w 2002 roku, kiedy wokalistka Hayley Williams przyjechała do miasta Franklin i poznała tam braci Farro. W tym samym czasie Williams wraz z czwartym członkiem zespołu - Jeremim Davisem - grała w zespole Factory.

Początek zespołu Paramore to rok 2004, a ich debiutancki utwór to „Conspiracy”. Od tej pory grupa miała okazję występować na kilku festiwalach. Po otrzymaniu nagrań demo, na jeden z takich występów przyjechał szef wytwórni Fueled by Ramen - John Janick. Zachwycony nową formacją, zaproponował im kontrakt, który Paramore podpisali w kwietniu 2005 roku.

Po tym jak Davis opuścił zespół, pozostała czwórka nagrała swój debiutancki album zatytułowany „All We Know Is Falling”. W trasie promującej krążek formacji towarzyszył John Hembree zastępujący brakującego członka. Niedługo po tym Davis - poproszony o to przez resztę członków grupy - powrócił do Paramore. W takim składzie formacja wydała pierwszy singiel - „Pressure”, a następnie kolejne nagrania - „Emergency” i „All We Know”. Po tym przyszedł czas na kolejną trasę koncertową.

W styczniu 2007 roku zespół rozpoczął nagrywanie drugiego wydawnictwa - „Riot!”. Do grupy dołączył wtedy Taylor York, który zastąpił krótko grającego w zespole Huntera Lamba. „Riot!” ukazał się w czerwcu tego samego roku, zdobywając bardzo dobre recenzje. Pierwszy singiel pochodzący z albumu to „Misery Business”.

Resztę roku Paramore spędzili na koncertowaniu i występach w telewizji. Kolejne single, które wydali to między innymi - „Hallelujah” przebojowy „Crushcrushcrush”.

Pod koniec września 2009 roku ukazała się ich najnowsza płyta - „Brand New Eyes”.
Po czteroletniej przerwie spowodowanej zawirowaniami w zespole (odejście dwóch członków) zespół pokazał światu swój czwarty krążek zatytułowany po prostu "Paramore". Według grupy to właśnie na tym albumie znajduje się brzmienie, które zawsze chcieli osiągnąć i są z niego bardzo dumni.

Dnia 18 grudnia 2010 roku na Paramore.net została opublikowana wiadomość od Hayley, Jeremy'ego i Taylora, oznajmująca, że Josh i Zac opuszczają zespół. W wiadomości można przeczytać: „Kilka miesięcy temu Josh i Zac dali nam znać, że opuszczą zespół po naszym występie w Orlando, który odbywał się w zeszłą sobotę. Żadne z nas nie było specjalnie zaszokowane. Przez ostatni rok nie wydawało się, że dalej chcą być z nami. Chcemy, by Josh i Zac robili coś, co ich uszczęśliwia, a jeśli to nie jest tutaj z nami, to my wspieramy ich w poszukiwaniu szczęścia gdzieś indziej. Ale nigdy przez sekundę nie pomyśleliśmy o pozostawieniu tego wszystkiego za nami.” Post oświadczał również, że pozostali członkowie nie mają żadnego zamiaru rozwiązywania zespołu. Dodali również: „Kiedy spoglądamy wstecz oraz teraz gdy spoglądamy z radością w przyszłość, tym wszystkim, co naprawdę się liczy są dobre czasy. Zdjęcia przedstawiające nas obejmujących się nawzajem ramionami , długie jazdy vanem, wasze twarze, gdy śpiewacie razem z nami, kiedy gramy koncert. Dziękujemy za przyprowadzenie nas do tego bardzo wyjątkowego momentu. Czekamy z niecierpliwością na nasze najlepsze czasy. I mamy nadzieję, że dotrzecie tam razem z nami.” Zespół potwierdził również, że zaplanowana trasa w Ameryce Południowej odbędzie się.


10 stycznia 2011 Hayley Williams powiedziała w wywiadzie z MTV, że pomimo utraty dwóch członków, zespół wciąż będzie wypuszczał na rynek nową muzykę w roku 2011, chociaż nie wiadomo jeszcze, czy uda im się nagrać cały album i wypuścić go na rynek już w tym roku czy jedynie nagrać kilka piosenek. Piosenkarka przyznała również, że styl Paramore może się zmienić wraz z nowym składem, ale wyjaśniła również, że zespół wciąż zachowa swoje brzmienie.

W kwietniu 2012 pojawila się informacja ze producentem kolejnego, czwartego, studyjnego albumu zespolu będzie Justin Meldal-Johnsen. Hayley poinformowala ze pierwsza piosenka nagrana na ten album jest „Daydreaming”. W tym momecie zespol jest w trakcie nagrywania plyty, oficjalna informacja na ten temat zostala opublikowana na twitterze zespołu. 28 czerwca poprzez portale Twitter, Facebook i Tumblr potwierdzono informacje, iż na 4 albumie do zespołu dołączy perkusista Ilan Rubin (wcześniej grał m.in. z Nine Inch Nails).

Przed wydaniem albumu wyciekł on do sieci, ponieważ jeden z południowoamerykańskich sklepów muzycznych wysłał płytę do jednego z fanów za wcześnie. Zespół spodziewał się tego, więc nie byli zbytnio zdenerwowani ani rozczarowani, szczególnie, że album został bardzo dobrze przyjęty przez osoby które go odsłuchały (wielu fanów zdecydowało się poczekać do dnia premiery). Po rozpoczęciu sprzedaży album osiągnął pierwsze miejsce na iTunes w USA, UK, Australii i Kanadzie, w wielu krajach znalazł się w Top 10 (nawet w Polsce w najlepszym momencie było to miejsce 5), a po tygodniu sprzedaży album osiągnął 1 miejsce na liście Billboard 200 z 104 000 wyprzedanych kopii w USA (także 26 miejsce na polskiej liście Olis.

Oficjalna strona:
http://www.paramore.net

1. All We Know Is Falling (2005)

2. The Summer TIC (2006)

3. Riot! (2007)

4. Live In The UK (2008)

5. The Final Riot! (2008)

6. Brand New Eyes (2009)

7. 2010 Summer Tour EP (2010)

8. Singles Club EP (2011)

9. Paramore (2013)

10. Paramore: Self-Titled Deluxe (2014)

11. After Laughter (2017)

Komentarze (752):

krzysiek13
krzysiek13 22 kwietnia 2017 14:09
(0) + -
@rockovaizoova: Bardzo się cieszę, że tak to rozpracowali, że długo nic, a nagle bez zapowiedzi wypuścili i singiel, i teledysk do niego, i tytuł płyty, i jej okładkę, i jej tracklistę,i datę jej wydania i pierwsze daty trasy. Cieszę się niezmiernie, że nie będziemy długo czekać na resztę materiału(ten niecały miesiąc zleci w mgnieniu oka). Cieszę się, że płytę wydadzą dzień przed moimi urodzinami(szkoda, że nie 13., ale jest ok :P ).
Oczywiście tak, jak już wspominałem, jest ten niedosyt, że nie ogłosili koncertu w Polsce, ale myślę, że jest jeszcze prawdopodobieństwo, że nas z tą trasą odwiedzą. A jak nie, to są jeszcze Niemcy, są jeszcze Czechy, rzut beretem, tylko kwestia kasy.
Szczerze mówiąc, to to wszystko dzieje się tak szybko, że zastanawiałem się przez chwilę, czy aby jestem na to gotowy...

Pokaż powiązany komentarz ↓

rockovaizoova
rockovaizoova 21 kwietnia 2017 23:39
(+1) + -
@krzysiek13: pop czy może nie,w każdym razie lżejsze niż wcześniejsza muzyka od Paramore xD
Słucham różnych twórców i nie zwracam uwagi zbytnio na to,jaki to jest gatunek. Ważne, żeby mi muzyka wpadała w ucho.

Teraz uzupełnię temat,który sama rozpoczęłam:
Okładka, jak dla mnie, mocno średnia, szału nie ma, dupy nie urywa, fajerwerków brak, ale też nie słaba. Za dużo tam nasrane tych elementów jakby totalnie od czapy,ale z kolei samo logo na różowym tle byłoby zbyt nudne,tak samo okładka self-titled jak dla mnie słaba jest. Tytuł-bardzo mi odpowiada.Taki przewrotny i też myślę tak jak kristenforbes-zapowiada się słodko-popowo-radiowo z nutą goryczy. Nawet się rymuje :D Tracklista-te tytuły sugerują tylko potwierdzenie,że ta płyta będzie o zawirowaniach w Paramore. "26"-"Hello cold world vol.2". Tak przeczuwam.
Jezus Maria to już za trzy tygodnie.Tak nagle to dropło,że to jeszcze do mnie nie dochodzi tak do końca,ale mega się jaram xD

Pokaż powiązany komentarz ↓

krzysiek13
krzysiek13 21 kwietnia 2017 22:45
(0) + -
@rockovaizoova: Nie jestem wielkim znawcą, ale między Now, a muzyką popową jest spora przepaść. Przynajmniej ja tak sądzę, mogę się mylić, bo nie słucham aż tak dużo rockowych zespołów. Self - titled natomiast, tu się zgodzę, jest znacznie bardziej popowy od wcześniejszych albumów, ale znów, too rock for pop, and to pop for rock(czy jakoś tak to szło). Nie zależy mi na etykiecie Paramore jako zespołu rockowego, wątpię, aby zależało na tym im samym, i bardzo dobrze, bo nie czuć tej spiny, sztuczności. Co do tego udowadniania, że i bez Farro są silnym zespołem, cóż, myślę, że taka była właśnie otoczka czwartej płyty i dobrze to szło do odejścia Jeremiego(jednak nie byli tacy silni, by wytrwać w tym składzie?). Teraz nie zdziwię się, jeśli będzie się do zmęczenia powtarzać o przebaczeniu - powrocie Zaca. Ludzie lubią historyjki, więc im się je opowiada.
Żeby nie było - to żaden hejt zespołu, tylko moje zwyczajne przypuszczenia, luźne myśli.
Dzięki za wyjaśnienie o co chodziło, jak dla mnie po odejściu Josha w zespole powiało jakąś świeżością, patrząc oczywiście na to z góry(pewnie gdybym znał ich jeszcze z czasów większego składu bym tak nie mówił, ale cóż, mówię, pozwalam się sprzeciwić mojemu spostrzeżeniu xD).

Pokaż powiązany komentarz ↓

rockovaizoova
rockovaizoova 21 kwietnia 2017 22:13
(+1) + -
@krzysiek13: Styczeń 2013-Paramore wypuszcza audio do "Now",kilka dni później teledysk. Wiesz,to był pierwszy utwór z nowej ery i nie było wiadomo,w jaką stronę band poszedł po odejściu braci Farro. Gównoburza rozchodziła się o to,że poszli w stronę popu, że "bez Farro to już nie to samo", "miss old Paramore </3" itd. I po wydaniu self-titled fandom podzielił się na ten,co tęskni za starym Paramore, i ten,który nie ma nic przeciwko zmianom.Jeszcze miało się to poczucie,że Hayley,Jeremy i Taylor na siłę chcieli pokazać "o patrzcie,jesteśmy dalej silni, wszyscy mówili że nie damy rady a my się podnieśliśmy". Trochę mam wrażenie,że robią to również teraz,ale bez takiego wielkiego hype'u na to. Poprzedni album miał ze "starym Paramore" niewiele wspólnego,ten też będzie popowy(wszystko na razie na to wskazuje),więc raczej nikt się wielkich zmian względem self-titled nie spodziewa chyba.

Pokaż powiązany komentarz ↓

krzysiek13
krzysiek13 21 kwietnia 2017 21:36
(0) + -
Ja mam jeszcze do Was prośbę. O co chodzi z Now? Co się działo przy okazji wydania tej piosenki? Wiem, że wy mi to dobrze wyjaśnicie :)

krzysiek13
krzysiek13 21 kwietnia 2017 21:33
(0) + -
@kristenforbes: Mi również ta okładka skojarzyła się z malarstwem abstrakcyjnym, tyle że jeśli chodzi o okładki płyt, ja wolę ład i elegancję. Jakoś już tak mam. Co do tytułu płyty, to nie miałem jeszcze siły obejrzeć tego wywiadu z Zanem, więc jeśli to tam wyjaśniła jego genezę, to nie wiedziałem, ale jak widać, wiele się nie myliłem. Dziś jednak postaram się ten filmik obejrzeć.
Co do tych utworów, to próbuję powstrzymywać się od domysłów, co będzie o czym, bo jeszcze nie tak dawno bardzo pomyliłem się przy okazji nowej płyty The Pretty Reckless - utwory, które myślałem, że będą klapą, sprawiły, że szczęka mi opadła z wrażenia przy pierwszym słuchaniu.
Niezależnie od tego, jak bardzo popowy wyjdzie im ten album, to tak, jak powiedziałaś - nie mam(y) obsesji na punkcie gatunków, więc wątpię, aby zrazili mnie do siebie przez sam fakt tego, jaki gatunek zdominuje ten album. Poza tym, jak wiecie, ja słucham Paramore od końcówki 2013 roku, więc nie mam żadnych sentymentów związanych z ich twórczością sprzed self - titled, patrzę na nich z perspektywy wszystkich czterech albumów i nawet to dobrze, bo to naprawdę pomaga w ocenie tych albumów. Z After Laughter będę miał pewnie problem, bo już wyrobiłem sobie opinię odnośnie tego, co stworzyli.

Pokaż powiązany komentarz ↓

kristenforbes
kristenforbes 21 kwietnia 2017 15:22 (edytowany 1 raz)
(+2) + -
@rockovaizoova: Ja też odniosłam takie wrażenie. Gówno-burza przy Hard Times (och jej, paramore to nie rock, to pop, jak oni mogli, sprzedali się, wszyscy to robią, oni też, paramore skończyło sie w 2010 gdy odeszli Farro, teraz to tylko Hay i jej damy dworu, BNE forever<3 itd. itp.) jest niewielka w porównaniu do tej przy wydaniu Now. W ogóle Now to chyba najbardziej niedoceniany numer Paramore.
Cieszę się, że nie jesteście ludźmi mającymi niemal obsesję na punkcie gatunków ;D
I cieszę się, że Paramore (i wytwórnia) nie próbują na siłę wciskać siebie w podarte spodnie, krawaty- dorastają jako ludzie, artyści. Po prostu. (uf,nie powtórzą losu Lavigne, a bardzo się o to bałam) Cytując mojego ulubionego członka zaspołu-„jakoś udało nam się wypracować naszą wolność” powiedział York. „Nie wyobrażam sobie stawać na scenie i grać piosenki Maxa Martina. W takim miejscu równie dobrze możemy w ogóle przestać.” „Dotarliśmy z naszą nową muzyką do takiego miejsca, gdzie tak naprawdę nie chcemy już headbangować.”
I dobrze.

"After Laughter" is about look on people's faces when they're done laughing. If you watch somebody long enough there's always this look that comes across their face when they're done smiling and I always find it really fascinating to wonder what it brought them back to reality. so, that's what "After Laughter" is."- Hay wyjaśniła nazwę płyty.

Pokaż powiązany komentarz ↓

kristenforbes
kristenforbes 21 kwietnia 2017 14:59 (edytowany 2 razy)
(+2) + -
@krzysiek13: a według mnie z kolei okładka jest świetna. Jak na nią patrzę to przychodzą mi na myśl obrazy malarstwa abstrakcyjnego. Taki trochę Wassily Kandinsky- Kompozycja VII na przykład. ;)
tytuł- "After Laughter"- rzeczywiście prosty i bardzo ironiczny. To już wiadomo, że będzie słodko-gorzko. Słodko od strony muzycznej i gorzko od tekstowej. Utwory w stylu Ain't Fun (co mnie bardzo cieszy). Tracklista mnie załamuje- Hard Times, Told You So, Forgiveness, Idle Worship, No Friend, Tell Me How, Fake Happy- szykuje się dużo rozżalonych wersów, zmęczenia i cierpkich uśmiechów, niczym po wypiciu szklanki soku z cytryny. Czyli za uroczymi, świeżymi melodiami est dużo nostalgii i sarkazmu.
Swoją drogą, ciekawe czy osoby wychwalające BNE pod niebiosa dostrzegą podobieństwo. Raczej nie ;/
strasznie mi ich szkoda. Ewidentnie widać i słychać, że sprawa z Davisem dotknęła ich bardziej niż możnaby przypuszczać. Zwłaszcza po Hayley widać zmęczenie.

Album będzie bardzo dobry- oby tylko nie był ostatnim.
btw. teledysk jest świetny .;)

Pokaż powiązany komentarz ↓

kristenforbes
kristenforbes 21 kwietnia 2017 13:10
(0) + -
https://www.youtube.com/watch?v=C-Qb2qj58wQ

krzysiek13
krzysiek13 21 kwietnia 2017 12:40
(+1) + -
@rockovaizoova: No teraz, to jasne, że cię kojarzę :D

Okładka mi się nie podoba. Za dużo jest na niej rzeczy i moim zdaniem lepiej by to wyglądało, gdyby pozostało na niej to nowe logo 'bars' i ewentualnie napis after laughter. Tło jest nawet ok.
Tytuł, cóż, jest taki trochę prosty, za prosty. Poza tym wolę, gdy nazywa się album po jakiejś piosence na nim. Mimo wszystko nie ma tragedii, tytuł płyty razem z okładką nastawiają nas na coś raczej pozytywnego, albo ironicznie pozytywnego.
Tracklista nie powala, znaliśmy już wcześniej większość tych tytułów i jakoś specjalnie mnie nie intrygują. Poczekamy, zobaczymy.
Ja jeszcze dodam od siebie, że niezmiernie mi przykro, że będą w lato w Europie, ale nas ominą. Kurcze, przecież jest tyle festiwali w Polsce wtedy...

Pokaż powiązany komentarz ↓

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ