tekstowo.pl
904 567 tekstów w serwisie, 7 267 poszukiwanych i 221 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Peja - Randori
Odsłon: 100266
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): oryginalna
Dodaj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): brak
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): Piasek11210
Poleć:

Tłumaczenie:

Dodaj tłumaczenie
Dołącz do szukających
Tłumaczenia poszukuje 1 osoba.

 




The Fancy Pants Adventures World 1 Remix

Tekst piosenki:


(Round one, "hajime")
Masz tu liryczną zadymę
Prawdę będę głosił, spontaniczne masz "o-goshi"
Atak ponawiam, za brutalność łapię karę
Złapię cię za moment i zdobędę "waza-ari"
Sprowadzony do parteru przytrzymam cię parę sekund
Pora na duszenie, czy wytrzymasz na bezdechu? (Mate)
Sędzia przerywa, znam komendę
Poprawiam czarny pas, który niebawem zdobędę
Mów do mnie mistrzu, bo od tego nie odejdę
Mam przyzwyczajenia, nawyki, ich nie zmienię
Z dumą się odnoszę, jeśli przegram, cię docenię
A na razie prowadzenie, poszarpana judoka
"Onomato" na podium z wiarą w siebie i Boga
Tak było dziesięć lat temu
Teraz z mikrofonem dla ludzi podczas jamu
Matę zmieniam na podest, skład sędziowski na DJ-ów
I dalej walczę, uruchamiam wyobraźnie
Minął czas młodzieńczy i sny o olimpiadzie
A ja na tym podkładzie przypominam, że jestem
I nie tylko ręki gestem, także kanonadą snów
Chcesz coś mówić, to mów, mistrz powrócił, ma się zdrów


Ref.:
Konsekwentnie zamykałeś przede mną każde drzwi
Jak mogłeś przypuszczać, że zabraknie mi sił
A tu pokłady energii w jednej chwili uwolnione
Teraz my jesteśmy górą, decyduję co wybiorę, co wybiorę
Ochłapy nie dla mnie, myślisz, że gadasz z baranem
Nikt z was nie przypuszczał, że otworze drzwi taranem


Jestem dumny z bycia MC, nie ukrywam, że mam talent
Wykorzystam go w pełni pomimo wad i zalet
Bliżej mi do króla, bo przeciętniak to walet
Z aspiracją na asa, z jokerem stworzę parę
I kilka przechwałek, wszystko mam poukładane
Na ławę nie zejdę, nawet gdy dostanę karę
Rezerwowy ze mnie żaden, jak rasowym napastnikiem
Czuje w sobie straszną parę, widzisz mnie na piedestale?
I słusznie się chwale, cudze znam, lecz swoje wale
Pokerowe mam rozdanie, już przegrałeś, parol w banie
Kolejny raz agentus na rap dawno "onomato"
Jak akcję terminator, nic nie poradzisz na to
Możesz tylko nazwać szmatą, wtedy gotuj się na bitwę
Rymy lub starcie fizyczne, w strachu bełkoczesz modlitwę
I nie dasz nam rady i tak dla zasady


Pokażę ci, że głowę mam nie od parady
Pokażę ci, jak w moim wykonaniu zabrzmią słowa
Tylko ja jeden potrafię tak artykułować
Wyraz dźwiękonaśladowczy, "onomato" weź zobacz
Posłuchaj i się przybij i przestań dyskutować
To onomatopeja rapu polskiego nadzieja
Przełożeni MC na polskiego wodzireja
Odebrana ci nadzieja na zwycięstwo, znasz ten temat
Marzą ci się zyski, sława, teledyski
Ile sprzedaż z promocją, dwóch koła jesteś bliski
Powiem ci jedno, kurwa, nic nie znaczysz dla mnie
Chciałbyś tworzyć niezależnie, byś wyglądał bardzo marnie
Peja K, szykuj zapadnie, pętla mocno zaciśnięta
Powtórz modlitwę, weź żarliwie się przeżegnaj
Masz ostatnie życzenie, wszystko o co poprosisz
Poza jednym ocalenie, nie ma szans, a me sumienie
Pozostaje bez zmian, jest nieczułe na twą zgubę
I przegraną jak rubel, stoisz nisko w kantorach
A tu zmora, kamora, wolno stylowa szkoła
Egzekucję czas wykonać
Dziesięć, dziewięć do jednego, do zera, mniej nawet
Tyle się dla mnie liczysz, ty, twój podkład i alfabet
Mam więcej mocy, więcej pary, więcej sił i zalet
Ekspresja nie balet, brak mi salonowych zasad
Wciąż nieułożony, inteligent bez szkoły
Z posmakiem peneriady, bez skazy typu zdrady
Full emocji bez przesady, wraca potworna pewność siebie
Więc nie montuj barykady, z marszu wszystko rozjebie
Z marszu rozpierdolę wszystko, każdy zna moje przezwisko
Które zwycięstwa jest blisko
Życie to boisko i nie każdy tu gra czysto
Jak dawał Wiśniowy Ski Składu druga połowa
Mocny jak Żołądkowa, po której destrukcja hotelowa
Lampka raz uruchomiona samoczynnie już nie skona


Ref.
Konsekwentnie zamykałeś przede mną każde drzwi
Jak mogłeś przypuszczać, że zabraknie mi sił
A tu pokłady energii w jednej chwili uwolnione
Teraz my jesteśmy górą, decyduję co wybiorę, co wybiorę
Ochłapy nie dla mnie, myślisz, że gadasz z baranem
Nikt z was nie przypuszczał, że otworze drzwi taranem
Każdą bramę, każdą pieprzoną bramę (You lose)
Ta, DeOeNIU, Ski Skład, Peja, dwa zero zero jeden, Doniu

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor tekstu:

Peja

Edytuj metrykę
Kompozytor:

Peja

Rok powstania:

2001

Wykonanie oryginalne:

Slums Attack

Płyty:

Na legalu?

Komentarze (8):

najcik
Najcik 10 lipca 2013 12:17
(-1) + -
@alis20: To nie jest piosenka :) Onomato nie śpiewa - ONOMATOPEJA rapuje! :D

Pokaż powiązany komentarz ↓

aroto11
aroto11 30 września 2011 21:15
(+1) + -
Się znacie to jest jeden z najlepszych hitów.

Tredzia1999 18 lipca 2011 14:39
(+2) + -
jedna z nielicznych piosenek Peji , która mi się podoba. I tak ja napisała alis20 refren brzmi chyba najlepiej . A wg mnie jeszcze lepiej w wykonaniu Doniu :PP

alis20 19 lutego 2011 15:45
(+2) + -
cała piosenka fajna ale refren najlepszy

alis20 19 lutego 2011 15:44
(+2) + -
cała piosenka fajna ale refren najlepszy

cichy_04
cichy_04 23 stycznia 2011 12:44
(+2) + -
Peja 4ever!

Thend 31 października 2010 17:41
(-1) + -
Ja napisze tylko tyle że nawet może być ale powinno być lepiej

DulgiJudo 24 września 2009 22:30
(+2) + -
ogoshi, a nie okosi ; d.waza-ari, a nie wanzaj ; d.no ale jeśli nie spotkałaś się z takim słownictwem, bo nie trenujesz to rozumiem ; p

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ