tekstowo.pl
1 145 131 tekstów w serwisie, 10 973 poszukiwanych i 747 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Pablopavo i Ludziki - Mikołaj
Odsłon: 4766
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): damso
Dodaj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): brak
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): Fuco
Poleć:

Tekst piosenki:


Zimno jak martwa cholera
Zielono-biało, drzewa na przystankach
Dorośli klną w zatłoczonych sklepach
Dzieciaki przy kompach, niektóre na sankach

Idzie Mikołaj, brodę ma brudną
I święty jest mocno umiarkowanie
To dobry okres - świąteczne porządki
Pod każdym śmietnikiem dobre zbieranie

On nie jest stąd
Jak połowa tego miasta
Ale ma swoje miejsca
Gdzie ciepło i bezpiecznie

On idzie pod prąd tłumu
Który znikąd wyrasta
Reklamy pod śniegiem
Się szczerzą serdecznie

Dopóki żyła tamta tam
Której ślubował lata temu
Rzadko wypadał z życia ram
Gołdą zalewał czubki problemów

A kiedy zwieźli ją pod śpiew księdza
Coraz mniej wątrobę swoją oszczędzał
Aż w końcu syn podliczył
Zyski, straty i do wykarmienia pyski

Więc Mikołaj wsiadł w sanie PKP
I odjechał tam gdzie Niemena śpią sny
I kolorowo było, bo lato jak drut
I kolorowych metali skup

Jesienią się grzał w pustostanach z kolegami
Omijał nieszczęścia, co chodzą parami
W mundurach i lęku, bo też są przyjezdni
I gubią się w mieście dziewięciu zajezdni

On nie jest stąd
Jak połowa tego miasta
Ale ma swoje miejsca
Gdzie ciepło i bezpiecznie

On idzie pod prąd tłumu
Który znikąd wyrasta
Reklamy pod śniegiem
Się szczerzą serdecznie

A teraz mróz jak martwa cholera
Powoli żniwo wśród kolegów zbiera
Trzeba się pilnować, bo nie ma renifera
Który ogrzeje, gdy zimno jak cholera

Dwa dni do gwiazdki i ileś milionów lat słonecznych
Żywot Mikołaja jest brudny i stateczny
Zamiast worka pcha przed sobą dziecięcy wózek
Kłąb pary z ust zamiast elfów i wróżek

Na pociechę ma flachę, która nie zdradzi aż skończy się
Płaszcz co dostał z kościoła i bułki spore dwie
Już ma kolegów, bo ma fanty na wieczór
Nafta to prawda ze złych myśli leczy

Przy rurze grzewczej jest pite i śmianie
Ktoś kolędę zanuci nad ranem
Ta jedna pęka gdzieś w połowie
Ktoś komuś grozi słowem i nożem

Mikołaj chowa za plecy to, co chciał schować
Na święta trunek, by jak człowiek poświętować
Ale są tacy, dla których to zdrada
A kto zdradza kolegów temu pijana biada

Kurzy się ze łbów, na niebie nów
On stoi bezradnie a tamtych dwóch
I za chwilę nie ma już w mieście Mikołaja
Wyje do księżyca wróżek brudna zgraja

On nie jest stąd
Jak połowa tego miasta
Ale ma swoje miejsca
Gdzie ciepło i bezpiecznie

On idzie pod prąd tłumu
Który znikąd wyrasta
Reklamy pod śniegiem
Się szczerzą serdecznie

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor tekstu:

Pablopavo

Edytuj metrykę
Kompozytor:

Ludziki

Rok powstania:

2013

Płyty:

Polor

Komentarze (0):

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ