tekstowo.pl
897 913 tekstów w serwisie, 7 178 poszukiwanych i 403 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
NPWM (Woro & Dembuś & Król & Rudnik ) - Ballada o śmierci
Odsłon: 25717
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): klusek009
Edytuj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): HipHop22
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): Avish
Poleć:

Tłumaczenie:

Pokaż tłumaczenie
[Woro]
Angel of death, I ask you a question. I know I am not worthy, but did not answer me.
As there is where the souls you take? Do relatives waiting for? Does anyone support us?
Do the dead see our work lives? Do you know if the way to go?
When shall we meet? When welcoming the people are no longer with us?
There is no limit that I want to cross. Angel, do not look me in the eye only.
Tell me, which tracks death walks. Let me just had a voice
prophetic. When we stand with each other face to face and answer the question,
with my life you know. Because this is my internship as a man. One thing I know,
that death awaits us. Then you ask, what kind of man I was, what
I've done since I was born. I wish that those words were a lot,
that my life was not stupid. Just do not have recognized the answer soon.
Angel of Death, it was my confession. Amen!

[Dembuś]
Do you remember the young boy? Andrzej was his name, age was not long enough.
You do not meet more of his. This one ended a trip with friends, not as
they had expected. He was alone in the tent. He wanted to kill the boredom somehow.
At the end of this water to enter. She had to lure him there. Unfortunately, it
not work. The end was just a, just a, just like that.
Already passed the second year of this event, but nothing is ever changing,
because we still remember. The sufferings of his mother, and regretted it.
The news of her son's death did not reach. She could not believe it.
All the time crying, thinking, why it happened, why the lake
It took her son. The search for peace did not give answers. In the end
come to terms with it and to pray to our Mother of God to protect him.

Not meet the Krzysiek. We must pay tribute for him. From the month of bickering with his wife.
Do not stand this anymore. At the end of the loop on the neck and our dead homie.
The memory of him in my heart will not die. I was at a funeral. I saw a heap of tears. They could not still believe it's the end of his life. He was a hardworking, very good boy. With him was always fun, but it is so terribly all over. And he orphaned his daughter. Now look at them from above. A thought that this love will destroy all the walls.

Agnieszka, my sister dear, I have not known. Despite this fact, for all
remembered. She got the soul of a tiny body. Tell me where you are,
as you are there in the sky. I want so much to stand for a while
next to you. Dreams do come true. But why times as fast
pass? Pass the following years. And I still thank you for podołałaś
taste of our world. Pain did not appreciate it, and can this through, while
after the birth of your closed eyelids. God took you to yourself. May you live there forever.

[Król]
It is a ballad about the death, so I approach the subject. Still writing about himself.
My life - the subject of rap. I still question why does it die.
He takes us to the next and takes a young life.
I have one on the head. I mean Santa. What happened there
Only my mother knows. I have two young brothers, whom I love with all my heart
and one sister, whom I love more than more time. I'd have one more,
It only took me death. Do not even opened your eyes, my mother already buried him.
The whole family in mourning. Without exception, devastated. She could not hug him, and
and so he said goodbye. It still suffers. He knows that he is not alone.
It is a ballad about the death of my loved ones recorded. And so my dear mother,
will not be lonely. The figure of King DPW is mild. this form of
Non-returnable. Often you do not stworna. When you need to KRL, a monstrous figure.
And so my dear Mother, that you too are my God. For your enemies
North Korea's eternal enemy. I know that every one of you wants to live here as much as possible.

[RDK]

The first boy - 23 years. An accident on a motorcycle. He left a brother,
left his wife and children, no mother, or family. Well, who would have thought,
that, as soon dead. Time passes, and the kids still call "dad".
I still cry, do not know why not come back. Well, that such work. Well how many
You can translate? That this is their father's grave, in the end have to see.
Only that these children are not guilty of anything. Michael is gone it is gone,
a tragedy of this silence. I still count on only one thing of God.
That educate these kids, help the woman.

And the other one. So love is not sacred. Betrayed by the closest
on his neck loop. Boy hanged himself because he loved her more than life.
She had it in the ass. She enjoyed a double sex. He left what?
Because I had a good heart that he wanted to eventually fall in love, as in
the dream scene. I tell you why this guy is dead now.
Because he wanted to love, he was betrayed and that no one can hide.

And the third one and 200 pounds live weight. For your comments left 2y ago
and do not ask why. The disease does not choose people. The late Christopher Robin
Angel takes longer. He was the murder of more than murder. He flew through the streets safely.
To celebrate your memory, Chris is a record today. And the worst day
funeral for his homies. Bid farewell to him with tears, surrounded the grave candles.
Well, now admit that the days are gone. Christopher Robin, let perpetual light shine until the end of your lights.

The fourth, but it's not a boy. It was a child. 9 years, died
cancer, and this is worse than the affliction. A mother's thoughts are there,
where a son. Walk the green meadow, the world smiling min.
Where there is no problem, because he now resides there. And at the heart
their loved ones, it always happens. And though your heart today, no bite
life pin, you know my dear mother, that your son is an angel.

 

Poznaj historię zmian tego tłumaczenia

Tekst piosenki:


[Woro]
Aniele śmierci, zadam ci pytanie.
Wiem, nie jestem godzien, lecz odpowiedz mi na nie.
Jak tam jest, gdzie dusze zabierasz?
Czy bliscy czekają? Czy ktoś nas wspiera?
Czy zmarli widzą nasz trud życia?
Czy wiedzą, ile drogi do przebycia?
Kiedy się spotkamy? Kiedy przywitamy
Z ludźmi których nie ma już z nami?
Nie ma granic, które chcę przekroczyć.
Aniele, nie patrz mi tylko w oczy.
Powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy.
Pozwól bym miał po prostu głos proroczy.
Kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz
I odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz.
Bo taki jest mój staż jako człowieka.
Jedno wiem, że śmierć na nas czeka.
Wtedy spytasz, jakim człowiekiem byłem,
Co zrobiłem, odkąd się urodziłem.
Chciałbym by tych slow było mnóstwo,
Że me życie to nie było głupstwo.
Byle nie szybko poznałbym odpowiedź.
Aniele śmierci, to była moja spowiedź. Amen!

[Dembuś]
Pamiętasz może chłopaka młodego?
Andrzej miał na imię, życia nie miał dość długiego.
Już nie spotkamy więcej jego.
Ten jeden wypad z kolegami
Zakończony nie tak, jak się tego spodziewali.
Został sam w namiocie. Chciał nudę jakoś zabić.
W końcu do tej wody wszedł. Ona musiała go tam zwabić.
Niestety z niej nie wyszedł. Koniec był właśnie taki, właśnie taki, właśnie taki.
Już minął drugi rok od tego wydarzenia,
Lecz się ciągle nic nie zmienia,
Bo my dalej pamiętamy.
Cierpienia jego mamy, to jak ubolewała.
Wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała.
Nie mogła w to uwierzyć. Cały czas płakała i rozmyślała,
Czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało.
Te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało.
W końcu się z tym pogodziła i się pomodliła
Do naszej Matki Bożej, aby go chroniła.

Nie spotkamy również Krzyśka. Oddajmy hołd za niego.
Od miesiąca kłótnie z żoną. Nie wytrzymał dłużej tego.
W końcu pętla na szyje i ziomek nasz nie żyje.
Pamięć o nim w sercu mym nie zginie.
Byłem na pogrzebie. Widziałem kupę łez.
Nie mogli wciąż uwierzyć, że to życia jego kres.
Był pracowity, bardzo dobry chłopak. Z nim wesoło zawsze było,
Lecz to w tak straszny sposób wszystko się skończyło.
A on osierocił swoje córy. Teraz patrzy na nie z góry.
A myślał że ta miłość zburzy wszystkie mury.

Agnieszko, siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana.
Mimo tego faktu, na zawsze pamiętana. Wyszła dusza z malutkiego ciała.
Powiedz mi gdzie jesteś, jak ci jest tam w niebie.
Chciałbym tak bardzo stać przez chwilę obok ciebie.
Marzenia się spełniają. Lecz czemu chwile tak szybko mijają?
Mijają również kolejne lata. A ja wciąż dziękuję,
Że podołałaś poczuć smak naszego świata.
Bólu jego nie poznałaś i może temu dzięki,
chwilę po urodzeniu zamknięto ci powieki.
Bóg zabrał cię do siebie. Obyś żyła tam na wieki.

[Król]
To jest ballada o śmierci, więc podchodzę do tematu.
Nadal pisze o sobie. Moje życie - temat rapu.
Ciągle pytania, dlaczego śmierć to robi.
Zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym.
Mam jedno na głowie. Chodzi mi o Mikołaja.
To, co się tam wydarzyło wie tylko moja mama.
Mam dwóch młodych braci, których kocham całym sercem
I jedną siostrę, którą kocham razem ponad więcej.
Miałbym jeszcze jednego, tylko śmierć mi go zabrała.
Nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała.
Cała rodzina w żałobie. Bez wyjątku załamana.
Nie zdążyła go przytulić, a i tak go pożegnała.
Teraz ciągle cierpi. Dobrze wie, że nie jest sama.
To jest ballada o śmierci, o mych bliskich nagrywana.
I wiec kochana mamo, że nie będziesz samotna.
Postać Króla DPW to postać łagodna. To postać niezwrotna.
Często też nie sforna. Gdy trzeba KRL, to postać potworna.
I wiedz kochana mamo, że ty też jesteś mym Bogiem.
Dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem.
Wiem, że każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej.
Ja idę w życie dalej. Wraz z kolejnym wersem.

[RDK]
Ten pierwszy chłopaczyna - 23 lata. Wypadek na motorze.
Zostawił brata, zostawił żonę, dzieci, no matkę, czyli rodzinę.
No, kto by pomyślał, że tak szybko zginie.
Czas płynie, a dzieci wciąż wołają "tata".
Wciąż płaczą, nie wiedzą czemu nie wraca.
No, że taka praca. No ile można tak tłumaczyć?
Że ten grób jest ich ojca, w końcu muszą zobaczyć.
Tylko, że te dzieci niczemu nie są winne.
Michał odszedł, już go nie ma, a tragedię tą przemilczę.
I wciąż liczę na tylko jedną rzecz Boże.
Że wychować te dzieciaki, jego kobiecie pomożesz.

A ten drugi. Więc miłość nie jest święta.
Zdradzony przez najbliższą, na jego szyi pętla.
Powiesił się chłopak, bo tak kochał ją nad życie.
Ona miała go w dupie. Lubiła podwójne współżycie.
Odszedł czemu? Dlatego, że miał dobre serce,
że chciał w końcu się zakochać, jak w tej wymarzonej scence.
Ja powiem, dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje.
Bo chciał kochać, był zdradzony i tego nikt nie ukryje.

A ten trzeci i 200 kilo żywej wagi.
Dla twej uwagi odszedł 2 lata temu
I nie pytaj czemu. Choroba ludzi nie wybiera.
Świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera.
Był mordą ponad mordy. Latał śmiało ulicami.
By uczcić twoją pamięć, Krzysiu dziś to nagrywamy.
I najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali.
Pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami.
No i dziś przyznam, ze ten czas szybko leci.
Krzysiu, światłość wiekuista niechaj do końca ci świeci.

Ten czwarty, ale to nie chłopak. To było dziecko.
9 lat, umarł na raka, a to gorsze niż kalectwo.
A jego matka myślami jest tam, gdzie syn.
Chodzą po zielonej łące, świecie uśmiechniętych min.
Gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa.
A w sercu swych najbliższych on zawsze bywa.
I choć wasze serca dziś przebite życia kołkiem,
To wiedz kochana matko, że twój syn jest już aniołkiem.

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor tekstu:

NPWM (Woro & Dembuś & Król & Rudnik )

Edytuj metrykę
Kompozytor:

NPWM (Woro & Dembuś & Król & Rudnik )

Rok powstania:

2012

Wykonanie oryginalne:

NPWM (Woro & Dembuś & Król & Rudnik )

Płyty:

Słowa Prawdy

Komentarze (26):

bastillelove
bastillelove 24 maja 2014 12:49
(+1) + -
pff... Doczytałam do czwartej zwrotki... Dalej nie wytrzymałam. Łzy płyną same i nie potrzeba wysiłku.. Chłopaki SZACUN...

czarnakrew49
czarnakrew49 03 października 2012 22:33
(+2) + -
NPWM jest szczery i prawdziwy! Ich teksty rządzą i niech każdy se mówi co chce lecz ja wiem swoje!
Oni opisuję prawdziwy ludzki świat, który rząd i inni ludzie próbują ukryć! Oni to poprosto szczera prawda!
Oni w tekstach mówią samą prawdę a do tego tak rapują i śpiewaja hip-hop że jak się tego słucha to można odlecieć...
Nie kłamia jak inni, którzy myslą że jak skłamią ludziom to wszystkobędzie gites!
I ♥ NPWM! ;33 4ever!!! <33

marcelina1999
marcelina1999 16 lipca 2012 18:59
(+4) + -
piękna piosenka ;)
kiedy to pierwszy raz usłyszałam to się popłakałam...
szkoda że mało jest takiej szczerej i prawdziwej muzyki ;(

ws291
ws291 13 lipca 2012 16:49
(+4) + -
Ryczałam przy tym ;D

Jest super ! Na serio oni żądzą , te teksty są prawdziwe i za to ich kocham ♥ Król <3

dominisiaxd985 21 czerwca 2012 16:53
(+3) + -
piosenka o prawdziwym życiu i mi się to podoba. NPWM jesteście zajefajni

siema19
Siema19 09 czerwca 2012 21:26
(+2) + -
czyli min. 5:32

siema19
Siema19 09 czerwca 2012 21:15
(+5) + -
zejeb.ste ostatni wyers najsmutniejszy;( Ten czwarty, ale to nie chłopak. To było dziecko. 9 lat, umarł
na raka, a to gorsze niż kalectwo. A jego matka myślami jest tam,
gdzie syn. Chodzą po zielonej łące, świecie uśmiechniętych min.
Gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa. A w sercu
swych najbliższych on zawsze bywa. I choć wasze serca dziś nie bite
życia kołkiem, to wiedz kochana matko, że twój syn jest już aniołkiem.

łez sie nie da zatrzymac.

karolinazet
KarolinaZet 31 maja 2012 19:09
(+5) + -
<3 ! ! !

oli600
oli600 23 maja 2012 21:30
(+8) + -
SuPeR UWIELBIAM WAS !!!!! cała prawda ! żyjemy w okrutnym świecie mi też przyjaciół zabiera :((

hiphop22
HipHop22 18 maja 2012 22:33
(+9) + -
Łez nie da się wstrzymać . Zajebiście !

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ