tekstowo.pl
1 056 898 tekstów w serwisie, 10 251 poszukiwanych i 865 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Fenomen - Ludzie przeciwko ludziom
Odsłon: 39657
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): marttina
Edytuj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): resiu90
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): xyokaix
Poleć:

Tłumaczenie:

Pokaż tłumaczenie
Chorus
People against people
That's all is acting kind of out of spite
For themselves they are demolishing the life
Over something stupid and envy
Somebody already talked about it a long time ago
Kind of consciences voice
You know what,
People gave to people it this fate


Ziaja
In the course of years
World changed
And people on the earth
Still they cannot change
And to appreciate oneself
Instead of to help with the need
One second wants to plunge
And at all costs
He is aspiring to fill the own pocket
More and more high he is climbing
More and more he wants for the bigger price
And the reason and the conscience
A long time ago they went into the oblivion
A long time ago they already walked away
A long time ago
One brother against second
Only for what
Only in every
Perhaps in the hell they are paying
By it,
Behind greed and jealousy
I already have it enough
Of world which
Through the skin colour
Between people he is erecting walls
I don't want alone to repair world
I don't want, doesn't want
I want only to show
What my heart is saying
To talk more about us alone
About how we are becoming engrossed
What we want including
With what we have
What we are holding and what we will give
In exchange
So let us start thinking about our life
So let us start thinking about our life


Chorus
People against people
That's all is acting kind of out of spite
For themselves they are demolishing the life
Over something stupid and envy
Somebody already talked about it a long time ago
Kind of consciences voice
You know what,
People gave to people it this fate


Ekonom
You live in city
And breath this same air
Like thousends peoples
Which combines this same place
This same space
Here gray streets
Blocks, will be eternal
Why you are deluding
You don;t wake up in paradis
Understand it finally
In this country is too early
For changes
So see that
On better it is possible to change something
When you will start trying
To do it
there is lightly no
Alone nothing is never coming
You see,
Many here walks
Which you are passing in the street
It's time for you to see friends
And there are very opponents here
Alone with hostility set
Alone, it knows no bounds
Because whether the option is normal
We are killing ourselves?
Look,
Whether you can see blunt
Indifference rapidly of everyone?
Instead of to help oneself
They are fighting with themselves over profits
For money
Nobody thinks with head
Heart, soul
And with pocket
Everyone are only stuffing themselves
With the lie like the drug addict with chemistry
Quite,
It isn't possible to carry it longer
Quite fuck,
Only a hate
And love in the soil
Trash, dud
What's up?
Alone here am I standing?
Perhaps am I blind?
Perhaps I am returning the arsehole
Because do I have such a modest suggestion?
If only to get the lesson out of the life
If only not to waste
If only in the end to start thinking
And to respect one another

Chorus
People against people
That's all is acting kind of out of spite
For themselves they are demolishing the life
Over something stupid and envy
Somebody already talked about it a long time ago
Kind of consciences voice
You know what,
People gave to people it this fate

Żółf
I would like if only everyone
For everyone was kind
If only the truth swam from the mouth
And nothing what make-believe
There is no room
Straight into sweet eyes of the word
And on the back curses
It is a pronunciation, it is a human speech
Enough I have this world
Like from reflecting from the surface
Everything is precisely inversely
You are holding the right-hand man up in the air
Left passers-by can see
You will give the hand to somebody so that he gets up
If he gets up will kick you
You will be standing I put on weight
You don't mean to tell me that I was wrong
You won't say this way not
The life isn't slight
With at least sweet-smelling times
After all it przykimasz
Alone you know how he is like ..
The friend filled you
You will say: "yes not
it wasn't how this type winded "
Envy,
Human hate
You will ask for a favour
"There is no matter"
And later you will hear
Hundreds of times
Reproaching
So you are just paying the price
Nothing for nothing
Nothing for free
From nobody
Today from friends
You can get so much
How many you gave to your enemies
Money logo
So you are paying bezcen
For every good word
Whether this way it should be
It doesn't ache
Put your thinking cap on
Learn lives amongst people
And to be oneself

Chorus
People against people
That's all is acting kind of out of spite
For themselves they are demolishing the life
Over something stupid and envy
Somebody already talked about it a long time ago
Kind of consciences voice
You know what,
People gave to people it this fate

 

Poznaj historię zmian tego tłumaczenia


Papa Louie 3 When Sundaes Attack

Tekst piosenki:


Ref.
Ludzie przeciwko ludziom
To wszystko działa jakby na złość
Sami sobie życie burzą
Przez głupotę i zazdrość
Ktoś już mówił o tym dawno
Jakby sumienia głos
Wiesz co,
To ludzie ludziom zgotowali ten los

[Ziaja]
Na przestrzeni lat
Świat się zmienił
A ludzie na ziemi
Wciąż nie mogą się zmienić
I docenić samych siebie
Zamiast pomóc w potrzebie
Jeden drugiegio chce pogrążyć
I za wszelką cenę
Dąży by napełnić własną kieszeń
Coraz wyżej pnie się
Coraz więcej chce za większą cenę
A rozsądek i sumienie
Dawno poszły w zapomnienie
Dawno już odeszły
Dawno temu
Jeden brat przeciw drugiemu
Tylko czemu
Tylko za co
Może w piekle płacą
Za to,
Za chciwość i zazdrość
Już tego mam dość
Świata który
Przez kolor skóry
Mury między ludźmi stawia
Nie chce sam świata naprawiać
Nie chce, nie chce
Chce tylko pokazać
To co mówi moje serce
Mówić więcej o nas samych
O tym jak się zatracamy
W tym co chcemy
Z tym co mamy
Co bierzemy a co damy
W zamian
Więc zacznijmy się nad sobą zastanawiać
Więc zacznijmy się nad sobą zastanawiać

Ref. Ludzie przeciwko ludziom
To wszystko działa jakby na złość
Sami sobie życie burzą
Przez głupotę i zazdrość
Ktoś już mówił o tym dawno
Jakby sumienia głos
Wiesz co,
To ludzie ludziom zgotowali ten los

[Ekonom]
Żyjesz w mieście
Oddychasz tym samym powietrzem
Co tysiące ludzi
Których łączy to samo miejsce
Ta sama przestrzeń
Tu szarość ulic
Bloki, będą wieczne
Co się łudzisz ?
Nie obudzisz się w raju
Zrozum to wreszcie
W tym kraju jest za wcześnie
Na zmiany
To zobacz,
Na lepsze można coś zmienić
Wtedy gdy zaczniesz próbować
To zrobić
Nie ma tak lekko
Samo nic nigdy nie przychodzi
Widzisz,
Wielu tu chodzi
Których mijasz na ulicy
Czas byś widział przyjaciół
A tu są sami przeciwnicy
Sami wrogo nastawieni
Sami, to nie ma granic
Bo czy normalna jest opcja
Że sami siebie zabijamy ?
Popatrz,
Czy widzisz tępą
Obojętność w oczach wszystkich ?
Zamiast sobie pomagać
Walczą ze sobą o zyski
O pieniądz
Nikt nie myśli głową
Sercem, duszą
A kieszenią
Wszyscy tylko się szprycują
Kłamstwem jak narkoman chemią
Dosyć,
Nie można znosić tego dłużej
Dosyć kurwa,
Tylko nienawiść
A miłość w roli
Chłamu, bubla
Co jest ?
Czy sam tu stoję ?
Czy może ślepy jestem ?
Może zawracam dupę
Bo mam taką skromną sugestię ?
Żeby wyciągnąć lekcję z życia
Żeby nie zmarnować
Żeby w końcu zacząć myśleć
I nawzajem się szanować
Co,

Ref. Ludzie przeciwko ludziom
To wszystko działa jakby na złość
Sami sobie życie burzą
Przez głupotę i zazdrość
Ktoś już mówił o tym dawno
Jakby sumienia głos
Wiesz co,
To ludzie ludziom zgotowali ten los (x2)

[Żółf]
Chciałbym żeby każdy
Każdemu był życzliwy
Żeby prawda płynęła z ust
A nic co na niby
Nie ma miejsca
Prosto w oczy słodkie słowa
A na plecy przekleństwa
To wymowa, to mowa ludzka
Dość mam tego świata
Jak z odbicia z lustra
Wszystko jest dokładnie odwrotnie
Trzymasz prawą rękę w górze
Lewą widzą przechodnie
Podasz komuś dłoń by wstał
Jak wstanie to cię kopnie
Ty będziesz stał tyłem
Nie powiesz, że się myliłem
Nie powiesz tak nie
Życie nie jest lekkie
Choć czasami słodko pachnie
Przecież to przykimasz
Sam wiesz jak jest
Przyjaciel cię wydymał
Powiesz: "tak nie
nie było jak ten typ nawinął"
Zawiść,
Ludzka nienawiść
Poprosisz o przysługę
"Nie ma sprawy"
A później usłyszysz
Setki razy
Wypomnienie
Taką właśnie płacisz cenę
Nic za friko
Nic za darmo
Od nikogo
Dziś od przyjaciół
Możesz dostać tyle
Ile dałeś swoim wrogom
Pieniądze logo
Więc płacisz bezcen
Za każde dobre słowo
Czy tak powinno być
To nie boli
Rusz głową
Naucz się wśród ludzi żyć
I być sobą

Ref. Ludzie przeciwko ludziomm
To wszystko działa jakby na złość
Sami sobie życie burzą
Przez głupotę i zazdrość
Ktoś już mówił o tym dawno
Jakby sumienia głos
Wiesz co,
To ludzie ludziom zgotowali ten los (x2)

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor:

(brak)

Edytuj metrykę

Komentarze (5):

Zadbany 31 stycznia 2013 16:24
(0) + -
Ulubiony mój kawałek <3

minister
Minister 16 grudnia 2011 18:51
(0) + -
Kupujcie polskie płyty rap !

dropspfk
DropsPFK 16 czerwca 2011 12:19
(0) + -
Dużo do poprawki, ale poprawie błędy.
Kawałek zajefajny.
Pozdrawiam.

DoskaD 11 marca 2011 11:00
(0) + -
Kocham ich<3
Ich piosenki przemawiają do ludzi<tak jak m.in. do mnie>b bo są o prawdziwym życiu.

quentin666
Quentin666 17 czerwca 2009 09:59
(0) + -
Tam powinno być "Nikt nie myśli głową Sercem, duszą A KIESZENIąps. przesłuchałem ten fragment 7 razy. (na innych stronch też tak jest)

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ