Kocham Cie Mocniej
Eminem: Nadal mnie kochasz?
[Kim]: (pociąga nosem)
Eminem: Weź to. (odgłosy przeładowania) ... Gotowa? [znów jej pociągnięcie nosem]
1... 2... 3! (dwa strzały)
Bo im bardziej mnie wyrzucasz
Tym bardziej chcę do Ciebie wrócić
Mówisz że mnie nienawidzisz, a ja bardziej Cię kocham
Nie chcesz mnie, a ja bardziej chcę Ciebie
Kupuję Ci kwiaty, ty rzucasz nimi we mnie
Wiem, że to smutne, ale sprawia, że jestem szczęśliwy
Im bardziej dostałem od Ciebie, tym bardziej to mnie pobudzało
Bo mnie kochasz, i ja kocham Cię mocniej
To jest chore, ale kto mógłby przewidzieć
Robimy wciąż to samo gówno
Mówimy, robimy to dla naszego dziecka, ale nie,
Robimy to dla siebie, to pożądanie
Bo żadne z nas nie ufa sobie na wzajem,
Więc pieprzymy się aż w końcu się zepsuje
I wtedy rzucamy w siebie przekleństwami,
Oboje wiemy o co chodzi
I krzyczymy, aż wyrzucę cię z domu
Aż wyrzucisz mnie z domu,
Rzuciłem Cię na łóżko
Uderzyłem cię w twarz,
Pięść walczyła aż wypędziliśmy tą matkę
I późniejsze przeprosiny, śmiech, ból
To szaleństwo, wróciliśmy znowu do tego samego rozdziału
I to jest smutne, ale prawdziwe, bo kiedy leżę tutaj z Tobą
Nie ma niczego co ktokolwiek mógłby powiedzieć czy zrobić, Bo
Im częściej mnie wyrzucasz
Tym bardziej chcę do Ciebie wrócić
Mówisz że mnie nienawidzisz, a ja bardziej Cię kocham
Nie chcesz mnie, a ja bardziej chcę Ciebie
Kupuję Ci kwiaty, rzucasz nimi we mnie
Wiem, że to smutne, ale sprawia, że jestem szczęśliwy
Im bardziej dostałem od Ciebie, tym bardziej to mnie pobudzało
Bo mnie kochasz, i ja kocham Cię mocniej
Nienawidzę cię, czy ty nienawidzisz mnie?
Dobrze, bo jesteś zajebiście piękna, gdy się denerwujesz
To sprawia, ze chcę cię wziąć i rzucić
Na łóżko, i pierdolić jakbym nigdy cię nie znał
Pierdolisz innych ludzi i ja pierdolę innych ludzi
Jesteś dziwką, ale ja jestem taki sam, jestem gnojkiem, Jesteśmy oboje źli na swój sposób
Ale żadne z nas nigdy tego nie przyzna
Bo jedno z nas chce mieć drugie na własność, więc zapomnijmy o tym
Ludzie tworzą oskarżenia, rozprzestrzeniają plotki,
Ale nie mają dowodu
Więc dopóki nie będą go mieć, jesteśmy tylko dwoje, Ty i ja
Bo każda cizia może powiedzieć, że pieprzyła się ze mną
Ale Ty wolisz mi wierzyć, bo jesteś obsesyjnie zakochana
Bo jeśli nie, nie będziemy się pieprzyć
A chcę, bo seks jest tak cholernie dobry
Jeśli uciekam, to do kogo?
Do osoby, która jest tak delikatna i ciepła
Więc czasem to jest, a czasem nie ma, częściej nie ma niż jest
Ale ostatecznie wiemy
Że dzielimy tą wspólną więź
Jesteś jedyną którą mogę pierdolić bez kondoma
Mam nadzieję, że jedyny powód dla którego sobie radzę
To to, że przez te fakty i plusy odczuwam przyjemność
I właśnie dlatego
Im częściej mnie wyrzucasz
Tym bardziej chcę do Ciebie wrócić
Mówisz że mnie nienawidzisz, a ja bardziej Cię kocham
Nie chcesz mnie, a ja bardziej chcę Ciebie
Kupuję Ci kwiaty, rzucasz nimi we mnie
Wiem, że to smutne, ale sprawia, że jestem szczęśliwy
Im bardziej dostałem od Ciebie, tym bardziej to mnie pobudzało
Bo mnie kochasz, i ja kocham Cię mocniej
Nigdy nie mogłem tego zrozumieć
I dlatego nawet nie próbowałem
Od początku średniej szkoły, aż do wspólnej śmierci
To bez sensu oh dlaczego, musieliśmy spróbować?
To naprawdę takie brutalne?
Czy musimy zawsze dzwonić
Do naszych prawników?
Podkładamy sobie nogi, dopóki ta druga strona nie zacznie przepraszać
Okłamujemy siebie nawzajem
I to właśnie jest pięknem, yeah
Ponieważ naprawdę kochamy siebie nawzajem
I dlatego zawsze walczymy,
I wszystko co robimy to popychanie się
Każdej cholernej nocy
I to jest jasne, to się nie zmieni,
Ten narastający gniew, który oboje mamy
I oboje czujemy że jesteśmy przyćmieni
Przez kogoś innego, oboje jesteśmy kimś innym
Z kimś innym
Problemem jest, żadne tego nie powie
Że to jak uzależnienie, i nie może zostać naprawione
Nasze rodziny są zamieszane,
Tak samo jak mała siostrzyczka
I to boli, że kawałki układanki nie pasują do siebie
I ktokolwiek myśli że nas zna, nie wie o nas nic
Prawdopodobnie są zmęczeni słuchaniem tego cały czas
W każdej piosence, każdym wersie i każdym rymie
Wszystkie hoop-lah, całe to whoopty woo,
W które mnie wpakowałaś, cholerne whoopty-doo,
Ale nie jestem głupi,
Jeśli to jest prawdziwa miłość, nie zrobisz tego co zrobiłaś ostatnim razem,
Nie spieprzysz tego teraz,
Bo tym razem, dziewczyno, powiem Ci:
Jeszcze raz, i Cię zamorduję.
Nie ważne
Co powiesz, co zrobisz,
Będę Cię szukał, aż Cię znajdę
Nie ważne gdzie uciekniesz,
Będę tam, tuż za Tobą
W Twoich koszmarach otoczę Cię
Wszystkimi kwiatami, i słodyczami,
Którymi kiedykolwiek mi oddawałaś
Mówiłaś, że mnie nienawidzisz
Znienawidzisz mnie bardziej
Kiedy się dowiesz,
Nie zdołasz już ode mnie uciec, dziwko
Im częściej mnie wyrzucasz
Tym bardziej chcę do Ciebie wrócić
Mówisz że mnie nienawidzisz, a ja bardziej Cię kocham
Nie chcesz mnie, a ja bardziej chcę Ciebie
Kupuję Ci kwiaty, rzucasz nimi we mnie
Wiem, że to smutne, ale sprawia, że jestem szczęśliwy
Im bardziej dostałem od Ciebie, tym bardziej to mnie pobudzało
Bo mnie kochasz, i ja kocham Cię mocniej.
Poznaj historię zmian tego tłumaczenia
Komentarze (25):
Eminem - ogólnoświatowy raper.
Grubson - ogólno...polski xd
Grubsona kocha cała Polska, Eminema - cały świat ;)
znają go tylko polacy i nie jest kimś wielki, a EMINEM jest prawdziwym raperem, a nie tak ja ci polscy idioci, którzy ułożą słabą rymowankę i myślą że są kimś
Pokaż komentarz
piosenka zaje*bista