Tekstów: 264533
Wykonawców: 21522
Oczekujących: 164
Poszukiwanych: 167
Aleksandra0709 27337 pkt.
lusine555 25994 pkt.
Kathy27 17460 pkt.
Scorpio 16841 pkt.
MissFortune 10707 pkt.
chazka 7261 pkt.
olszus10 6084 pkt.
fajnaryba 5811 pkt.
marttina 5672 pkt.
GosiaJaro 5251 pkt.
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z Pozostałe
Tekstowo poleca:

Pytajnia.pl - ciekawe pytania i odpowiedzi

Fotofaza.pl - śmieszne i ciekawe zdjęcia


zaproponuj tytul piosenki
Wykonawca:  
Tytuł utworu:
Wyswietleń: 513
Piosenka: Deobe / Dena "Dzieciak"

Teksty piosenek > D > Deobe / Dena > Dzieciak

Teledysk dodany przez:
Użytkownik: PannaPsycho
Punktów: 160
Dodano: 2010-01-25 09:49:57
więcej o użytkowniku    
Tekst piosenki


Kiedyś dzieciak nie anioł, diabeł też nie. Poznałem jego świat, różne, jego wersje.Ulice znam, nie tylko jak zwykły przechodzień, byłem tam codzień, chajs to bodziec. Co powiesz na to?Wiem że skreśliłeś mnie za wcześnie. Widziałeś kartoteki pełne przestępstw! W sugestiach wyczuwany bezsens. Presja, co ty to mesjasz? Patrz z jakiego teraz patrze miejsca! Chłopak po przejściach, możesz mnie nazwać jak chcesz, i tak mam swoją mantre, wiem czego pragne. No co może chcesz jeszcze, retrospekcji? Młody awantur niczym kibic legii. Bójki, kradzieże, zyski, straty. Życie nie statyw na etapy. Sztuka to nie poprzestać na tym co złe i głupie. Młodość się żądzi swoim prawem, silni w grupie. A teraz rap, praca i coraz bliżej celu, a ty jak chcesz wydawać sondy, lepiej celuj.

Na codzień inny rap, nie smutny, nie uliczny,
na codzień inny rap, wesoły, spontaniczny,
na codzień w głowie mniej retrospekcji,
opanowana sztuka carpe diem do perfekcji...

Pamiętnik dziecka, zdjęcia, uwag dziennik, pamiętam. Trzy moje ciosy, jego wstrząz mózgu i te slowa, mam cię dosyć. Kilka wstydliwych faktów, zbita szyba, pod pachą radio (???) kilka nowych bluz w szafie, bardziej nerwowy więcej napięć.Widze w tym mieście (???) te kilka lat wstecz, wieczny śnieg anwet w upalny dzień. Każdy sen był tak jak wieczny koszmar, pozostawiony sobie sam ze łzami w oczach. W najgorszych chwilach, brakowało by ktoś się otarł, dzieciak co się tak miotał. Skreślić go, a co tam. Z kluczem na szyi śmigał po blokach, wierząc że w jego życiu też być cieplej może. Boże dlaczego ja? Pytał się modląc. Dlaczego sam usypiam płacząc pod tą zimną kołdrą? Dzieciak lat kilka, może kilkanaście, szkolny pedagog zrobił wszystko by obeszło się bez następstw. Udało się wyszedłem cało chociaż ciężki grasz test.

Na codzień inny rap, nie smutny, nie uliczny,
na codzień inny rap, wesoły, spontaniczny,
na codzień w głowie mniej retrospekcji,
opanowana sztuka carpe diem do perfekcji...


Tekst dodany przez:
Użytkownik: PannaPsycho
Punktów: 160
Data dodania: 2010-01-18 01:09:57
więcej o użytkowniku    



Dodaj do ulubionych Komentuj Poleć znajomemu Zgłoś błąd

Wszelkie prawa do umieszczonych tekstów oraz teledysków mają ich autorzy. Udostępniany tekst jest wyłącznie do celów edukacyjnych. Teledyski pochodzą z serwisu youtube.com.


Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!