tekstowo.pl
952 050 tekstów w serwisie, 8 967 poszukiwanych i 1 072 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
Artur Rojek - Beksa
Odsłon: 83677
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): adasiowaaa
Edytuj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): Impressed
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): thejansio3
Poleć:

Tłumaczenie:

Pokaż tłumaczenie
WEAKLING!

I've had enough of memories
of someone after me
of shortness of breath

WEAKLING!

I still hear
and cover up, cover up
wraped up inside with dark circles under eyes
fear opens up clenched hands

WEAKLING!

reportedly when you die
you fly, just fly

WEAKLING!

stop, stop stop
I can't stand the speed
everything's fucking writhing

WEAKLING!

Such a trash in mind
Shrivelling lilies, they shrivel when you leave

It's just me
I don't talk with anyone, I don't share my thoughts
It's just me
Keep the change, get out of my body
It's just me
I don't talk with anyone, I don't share my thoughts
It's just me
Keep the change, get out, get out

WEAKLING!

I've had enough of memories
I barely can cope with my house
You might remember me in different, different shape

here, here, here
I'm putting glitter on my face
my tongue is slipping

WEAKLING!

what you wanted, mom
you can't change it now
it already happened

It's just me
I don't talk with anyone, I don't share my thoughts
It's just me
Keep the change, get out of my body
It's just me
I don't talk with anyone, I don't share my thoughts
It's just me
Keep the change, get out, get out

 

Poznaj historię zmian tego tłumaczenia



The Fancy Pants Adventures World 1 Remix

Tekst piosenki:


BEKSA!

Mam dosyć wspomnień,
że ktoś mnie goni,
że brak mi tchu

BEKSA!

Wciąż słyszę
i zasłaniam, się zasłaniam się.
Zawinięty w środek z cieniem wokół powiek,
Strach rozpycha, zaciśnięte dłonie

BEKSA!

Podobno gdy umierasz,
lecisz, sobie lecisz

BEKSA!

Już, już, już,
Nie wytrzymuję tempa,
wszystko, kurwa, skręca

BEKSA!

Straszna chała, w głowie,
Więdną nasze lilie, więdną gdy odchodzisz

Tak mam
Nie rozmawiam z nikim, z nikim się nie dzielę
Tak mam
Zachowaj resztę, wynoś się ze mnie
Tak mam
Nie rozmawiam z nikim, z nikim się nie dzielę
Tak mam
Zachowaj resztę, wynoś się, wynoś

BEKSA!

Mam dosyć wspomnień,
Z trudem ogarniam własny dom
Mógłbyś zapamiętać, mnie innego, mnie innego

Już, już, już,
Na twarz nakładam brokat,
mylą mi się słowa

BEKSA!

Czego chciałaś mamo,
tego już nie zmienisz,
wszystko się już stało

Tak mam
Nie rozmawiam z nikim, z nikim się nie dzielę,
Tak mam
Zachowaj resztę, wynoś się ze mnie
Tak mam
Nie rozmawiam z nikim, z nikim się nie dzielę,
Tak mam
Zachowaj resztę, wynoś się, wynoś

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor tekstu:

Artur Rojek, Bartosz Dziedzic

Edytuj metrykę
Rok powstania:

2014

Wykonanie oryginalne:

Artur Rojek

Płyty:

Składam się z ciągłych powtórzeń

Ciekawostki:

Premierowy singiel płyty, swoją premierę miał 20.02.2014r.

Komentarze (31):

novvi 04 grudnia 2014 22:32 (edytowany 2 razy)
(0) + -
Witam !
Chciałbym odpowiedzieć osobie o nicku "poplatanie ".
Co prawda pisze, że nie ma ochoty na żaden dialog, ale właśnie dlatego- na przekór odpowiadam.
Tak się składa, że nie żyjemy w Białorusi tylko podobno w wolnym kraju, gdzie każdy może się wypowiedzieć na wiele tematów.
Przypominam, że to forum NIE JEST fanklubem Artura Rojka ( skądinąd mam duży szacunek dla jego dokonań artystycznych), gdzie są nim wszyscy zachwyceni i jest to miejsce na różnokolorowe opinie.
Z pozoru twoja wypowiedź jest przejawem pewnej inteligencji, ale prawdopodobnie niezbyt wysokiej.
Kto dał ci prawo do obrażania innych, tylko dlatego, że myślą trochę inaczej niż ty ?
Epitety, których używasz świadczą raczej o niewielkiej przestrzeni dla obu półkul mózgowych - gdybyś nie wiedział co to jest, to proszę sprawdzić w atlasie anatomicznym lub Wikipedii.
Sprzeczajmy się, miejmy odrębne zdania ale róbmy to na odpowiednim poziomie !
Teksty piosenek mają to do siebie, że do jednych trafiają od razu, a do innych wcale.
Co by było, gdyby wszyscy myśleli tak samo ?
Podpowiem ci : NUDA...

PS.
Komentarz został usunięty przez jego autora (czyżby przestraszył się własnych słów ?),
ale i tak go zacytuje:

"@novvi: Zawsze znajdzie się jakiś cieć co pod pretekstem "SWOJEJ OPINII KTÓRĄ PRZECIEŻ MA PRAWO WYRAZIĆ" psuje krew innym forumowiczom. Na tym imbecylku polega muzyka czy też szerzej- sztuka by sobie człowieczek siedział, przekładał, wiercił, by wrażliwość z siebie wydobył by się zastanawiał przez noc, dwie czy miesiąc by myślał i czuł. Tak wiec nie mam zamiaru przywoływać przykładu ale są utwory muzyczne "napisane prostym polskim językiem" z tak samo prostym przekazem. A tak w ogóle i najważniejsze --gwiazdorku trolowaty-- uważam że ktoś pokroju Rojka nie pisał by jakiegoś beznadziejnego - niezrozumiałego dla nikogo teksty tylko po to by o nim zakompleksione novvi-ciczki pisały w necie. Ps.nie mam ochoty na żaden dialog z tobą. żegnaj cześć!"
Pozdrawiam wszystkich !

poplatanie 04 grudnia 2014 21:26 (edytowany 1 raz)
(0) + -
komentarz usunięty

Pokaż powiązany komentarz ↓

jagoda5312
jagoda5312 28 listopada 2014 14:52
(+1) + -
@GracjanS: Woooww... Ile ci zajęło pisanie tego? :P O.o

Pokaż powiązany komentarz ↓

aiSeNMa 25 października 2014 22:54
(0) + -
W skrócie jak ja to widzę:
Piosenka to zwierzenia dziecka, a później dorosłego który wychowywał się w patologii. "Więdną nasze lilie, więdną gdy odchodzisz" - matka rzadko bywała w domu i zawsze gdy wychodziła z domu usychał z żalu i tęsknoty. Zdany tylko na siebie musiał walczyć o każdy kolejny dzień, czasami nie miał siły ("Nie wytrzymuję tempa"), myślał że lepiej byłoby bez niego ("Podobno gdy umierasz, lecisz sobie, lecisz"). Skoro jemu samemu ledwo co wystarczało nie mógł się z nikim dzielić, bał się ludzi. Odstając od grupy stał się ofiarą szykanowań.
Jako już dorosły wspomnienia ciągle wracały niszcząc teraźniejszość ("Z trudem ogarniam własny dom"). Chce się uwolnić, wyzbyć bagażu z przeszłości ("Wynoś się"). Nie wybacza matce, która prosi o przebaczenie za dawne grzechy mówiąc "tego już nie zmienisz, wszystko się już stało".

Podsumowując - piosenka o tym jak często ludzie nie mogą zapomnieć o tym co było i żyć tym co jest i będzie. Zachęca do wyzbycia się negatywnych emocji ale też pokazuje jakie jest to trudne. Piękna i przygnębiająca gdy się ją zrozumie.

cool cat 28 sierpnia 2014 21:22
(0) + -
I po co tyle pisania? Tekst opowiada o wpływie traumatycznych przeżyć z dzieciństwa na dalsze życie. I jest rewelacyjny. Jak i cały utwór...

GracjanS 24 sierpnia 2014 21:37
(+1) + -
Jak wiele osób wcześniej, również jestem zdania, że przekaz tego utworu jest zamglony i niejednoznaczny... Zaraz, zaraz. Jakiego słowa użyłem? "Przekaz"?! Tak!
Nie tylko polski ale i światowy rynek jest przesycony komercyjnymi produkcjami ze zminimalizowanym, niemal do zera, wysiłkiem potrzebnym do odbioru i zrozumienia treści i sensu, jeżeli już takowy w ogóle istnieje. Takich utworów może i przyjemnie się słucha lecz można je oskarżyć o brak emocji, a jeżeli już się pojawiają są bardzo płytkie, chwilowe, obce, ulotne... Niestety, z biegiem czasu, cała nasza rzeczywistość się taka staje. "..Wszystko, k***a, skręca.." !
Mimo podzielonych opinii, choćby w poniższych komentarzach, niezaprzeczalne jest, że utwór "Beksa" u większości jakieś emocje wywołuje. U jednych pozytywne u innych mniej lub wręcz przeciwne. Całokształt utworu w genialny sposób oddziałuje na stan umysłu, który nie pozostaje obojętny. Niezależnie od tego jaką emocję wywołał, przy następnym odsłuchu, podświadomie skupiamy na nim większą uwagę, aby dowiedzieć się 'co z nim jest nie tak'. Bawiąc się w detektywa, mimowolnie, zaznajamiamy się z utworem i tekstem do stopnia prowadzącego do wykreowania, w jakimś stopniu, indywidualnej interpretacji, i to na o wiele głębszym poziomie, niż byłoby to możliwe gdyby treść była obnażona i podana wprost. Tworzy to świetny grunt, pod to, co zawsze powinno być najbardziej doceniane. PRZEKAZ Przez swoją zawiłość staje się jeszcze atrakcyjniejszy. Interpretacja może pójść w każdym, nawet najbardziej nieprzewidywalnym kierunku. Jej efekt może intrygować, fascynować, być powodem do dumy ale również irytować bądź śmieszyć. A dokładnie takie są Nasze życia. Prawda? Nie brnijmy przez nie bezmyślnie, na pełnym automatyzmie. Zatrzymajmy się czasem. Przemyślmy coś co już uznane za przemyślane. I bądźmy wdzięczni za to, że są ludzie, którzy wkładają wysiłek by wpleść w Naszą codzienność elementy zawierające tematy, których pełne zrozumienie byłoby niezrozumiałe. Jak np. dyskusja na tym forum. Moment, w którym tego zabraknie będzie oznaczał koniec Nas jako ludzi, zatracając indywidualność jako jednostki, zatracamy samych siebie, każdy z osobna. Gdy przegramy tę walkę nie będziemy już Żyć, będziemy TYLKO być.. Dlatego nie pozwólmy na to!
Dla mnie tekst jest opisem kulminacyjnego momentu w życiu człowieka, którego przerosły trudności napotkane na swojej drodze. Utknął On w beznadziejnej rozpaczy potęgowanej przez nieustanne powroty do bolesnych wspomnień. Nie ma już sił na walkę, którą boi się podejmować z obawy i zakorzenionego przeświadczenia o porażce. "..Strach rozpycha zaciśnięte dłonie..", wers ten, dość jasno, potwierdza me słowa. Wyniszczająca siła strachu jest przeogromna. Szkoda, że tak wiele szkód jest Nam w stanie wyrządzić coś co nawet nie istnieje. Tak. Strach nie istnieje! Nie możemy go zmierzyć czy dotknąć. Nie jest niczym materialnym. Jedynym miejscem gdzie strach może istnieć to myśl o przyszłości. To wytwór Naszej wyobraźni. Sprawia, że boimy się rzeczy, których nie ma, i które mogą nigdy nie zaistnieć. Strach to kwestia wyboru. Musimy starać się myśleć o przyszłości z sobą w roli zwycięscy. Pomocne w tym, jest ograniczenie rozmyślań o przeszłości i postrzeganie porażek jako lekcji. W ogóle odrzucenie pojęcia 'porażka' i zastąpienia go słowem 'etap'. Bo ktoś, kto mimo ogromnych przeciwności losu, ciągle brnie do celu, nigdy nie będzie przegranym! Miarą siły człowieka jest to, ile może znieść, by osiągnąć swój cel. Jest to przygotowanie do tego aby podołać gdy nadejdzie TEN dzień. A nadejdzie, dla każdego z Nas. Musimy się tylko do niego odpowiednio przygotować.
Osoba, której dzieje opisuje tekst piosenki, przez nieustanne trwanie w stanie totalnej beznadziejności, przestaje już rozumieć otaczający ją świat, a nawet samą siebie. Już się nie poznaje. Szczelnie izoluje od całego społeczeństwa z obawy przed większą krzywdą, jak również przed trzeźwym, krytycznym słowem, mogącym boleśnie zwrócić uwagę na własne błędy, podświadomie nie zauważalne w stworzonej przez siebie wyimaginowanej próżni, w której nawet samobójstwo nie jest w cale takie złe.. Bo "..Podobno gdy umierasz, lecisz sobie, lecisz.."- kusząca propozycja drobnej przyjemności, tak bardzo zapomnianej i upragnionej.
Okrzyki "Beksa!" są krzykiem rozpaczy resztek świadomości. Która w prowokacyjny sposób chce go zdenerwować i zmusić aby zacisnął pięści i w końcu się postawił. Zaczął walczyć. Ponieważ nie ma już innego wyjścia. Nadchodzi moment, w którym musi podjąć walkę lub poddać się już na wieczność.

Jak widać, ten "zlepek przypadkowych słów" spowodował u mnie sporą lawinę przemyśleń, mam nadzieję, że ktoś z nich skorzysta, jak również, że ktoś się z nimi nie zgodzi..

GracjanS 24 sierpnia 2014 21:28
(0) + -
Jak wiele osób wcześniej, również jestem zdania, że przekaz tego utworu jest zamglony i niejednoznaczny... Zaraz, zaraz. Jakiego słowa użyłem? "Przekaz"?! Tak!
Nie tylko polski ale i światowy rynek jest przesycony komercyjnymi produkcjami ze zminimalizowanym, niemal do zera, wysiłkiem potrzebnym do odbioru i zrozumienia treści i sensu, jeżeli już takowy w ogóle istnieje. Takich utworów może i przyjemnie się słucha lecz można je oskarżyć o brak emocji, a jeżeli już się pojawiają są bardzo płytkie, chwilowe, obce, ulotne... Niestety, z biegiem czasu, cała nasza rzeczywistość się taka staje. "..Wszystko, k***a, skręca.." !
Mimo podzielonych opinii, choćby w poniższych komentarzach, niezaprzeczalne jest, że utwór "Beksa" u większości jakieś emocje wywołuje. U jednych pozytywne u innych mniej lub wręcz przeciwne. Całokształt utworu w genialny sposób oddziałuje na stan umysłu, który nie pozostaje obojętny. Niezależnie od tego jaką emocję wywołał, przy następnym odsłuchu, podświadomie skupiamy na nim większą uwagę, aby dowiedzieć się 'co z nim jest nie tak'. Bawiąc się w detektywa, mimowolnie, zaznajamiamy się z utworem i tekstem do stopnia prowadzącego do wykreowania, w jakimś stopniu, indywidualnej interpretacji, i to na o wiele głębszym poziomie, niż byłoby to możliwe gdyby treść była obnażona i podana wprost. Tworzy to świetny grunt, pod to, co zawsze powinno być najbardziej doceniane. PRZEKAZ Przez swoją zawiłość staje się jeszcze atrakcyjniejszy. Interpretacja może pójść w każdym, nawet najbardziej nieprzewidywalnym kierunku. Jej efekt może intrygować, fascynować, być powodem do dumy ale również irytować bądź śmieszyć. A dokładnie takie są Nasze życia. Prawda? Nie brnijmy przez nie bezmyślnie, na pełnym automatyzmie. Zatrzymajmy się czasem. Przemyślmy coś co już uznane za przemyślane. I bądźmy wdzięczni za to, że są ludzie, którzy wkładają wysiłek by wpleść w Naszą codzienność elementy zawierające tematy, których pełne zrozumienie byłoby niezrozumiałe. Jak np. dyskusja na tym forum. Moment, w którym tego zabraknie będzie oznaczał koniec Nas jako ludzi, zatracając indywidualność jako jednostki, zatracamy samych siebie, każdy z osobna. Gdy przegramy tę walkę nie będziemy już Żyć, będziemy TYLKO być.. Dlatego nie pozwólmy na to!
Dla mnie tekst jest opisem kulminacyjnego momentu w życiu człowieka, którego przerosły trudności napotkane na swojej drodze. Utknął On w beznadziejnej rozpaczy potęgowanej przez nieustanne powroty do bolesnych wspomnień. Nie ma już sił na walkę, którą boi się podejmować z obawy i zakorzenionego przeświadczenia o porażce. "..Strach rozpycha zaciśnięte dłonie..", wers ten, dość jasno, potwierdza me słowa. Wyniszczająca siła strachu jest przeogromna. Szkoda, że tak wiele szkód jest Nam w stanie wyrządzić coś co nawet nie istnieje. Tak. Strach nie istnieje! Nie możemy go zmierzyć czy dotknąć. Nie jest niczym materialnym. Jedynym miejscem gdzie strach może istnieć to myśl o przyszłości. To wytwór Naszej wyobraźni. Sprawia, że boimy się rzeczy, których nie ma, i które mogą nigdy nie zaistnieć. Strach to kwestia wyboru. Musimy starać się myśleć o przyszłości z sobą w roli zwycięscy. Pomocne w tym, jest ograniczenie rozmyślań o przeszłości i postrzeganie porażek jako lekcji. W ogóle odrzucenie pojęcia 'porażka' i zastąpienia go słowem 'etap'. Bo ktoś, kto mimo ogromnych przeciwności losu, ciągle brnie do celu, nigdy nie będzie przegranym! Miarą siły człowieka jest to, ile może znieść, by osiągnąć swój cel. Jest to przygotowanie do tego aby podołać gdy nadejdzie TEN dzień. A nadejdzie, dla każdego z Nas. Musimy się tylko do niego odpowiednio przygotować.
Osoba, której dzieje opisuje tekst piosenki, przez nieustanne trwanie w stanie totalnej beznadziejności, przestaje już rozumieć otaczający ją świat, a nawet samą siebie. Już się nie poznaje. Szczelnie izoluje od całego społeczeństwa z obawy przed większą krzywdą, jak również przed trzeźwym, krytycznym słowem, mogącym boleśnie zwrócić uwagę na własne błędy, podświadomie nie zauważalne w stworzonej przez siebie wyimaginowanej próżni, w której nawet samobójstwo nie jest w cale takie złe.. Bo "..Podobno gdy umierasz, lecisz sobie, lecisz.."- kusząca propozycja drobnej przyjemności, tak bardzo zapomnianej i upragnionej.
Okrzyki "Beksa!" są krzykiem rozpaczy resztek świadomości. Która w prowokacyjny sposób chce go zdenerwować i zmusić aby zacisnął pięści i w końcu się postawił. Zaczął walczyć. Ponieważ nie ma już innego wyjścia. Nadchodzi moment, w którym musi podjąć walkę lub poddać się już na wieczność.

Jak widać, ten "zlepek przypadkowych słów" spowodował u mnie sporą lawinę przemyśleń, mam nadzieję, że ktoś z nich skorzysta, jak również, że ktoś się z nimi nie zgodzi..

Megera 22 lipca 2014 19:57
(0) + -
przezajedwabisty kawalek !! <3 od razu mi sie zajebiscie spodobal, tekst super

Paulaa007 28 czerwca 2014 12:39
(0) + -
Ja uwielbiam tą piosenkę. Znam już ją na pamięć XDD

ila44 15 czerwca 2014 18:40 (edytowany 1 raz)
(0) + -
A może jest o Tomku Beksińskim, którego już wiele lat nie ma z nami......

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ