tekstowo.pl
924 524 tekstów w serwisie, 8 005 poszukiwanych i 320 oczekujących
wyszukiwanie zaawansowane >
Przeglądaj wykonawców na literę
30 Seconds to Mars - Up in the Air
Odsłon: 118338
Przejdź na stronę wykonawcy >
Edytuj tekst Tekst dodał(a): Nole
Edytuj tłumaczenie Tłumaczenie dodał(a): Natusia94
Edytuj teledysk Teledysk dodał(a): verusca43
Poleć:

Tłumaczenie:

Pokaż tłumaczenie
Och och och och, whoah
Och och och
Och och och och, whoah
Och och och

Byłem wysoko w niebie, poza swoim umysłem
Uchwycony w momencie emocji, którą zniszczyłem
Czy to koniec, który przeczuwam?
Wysoko w niebie, spieprzony na całe życie
Wszystkie te prawa, które złamałem, miłości, które poświęciłem
Czy to koniec? (koniec, koniec, koniec)
Owinę swe ręce wokół Twojej szyi tak mocno z miłością, miłością

[Refren]
Tysiąc razy kusiłem los
Tysiąc razy bawiłem się w tą grę
Tysiąc razy, kiedy mówiłem
Dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj

Whoah, och och och och
Whoah, och och och

Byłem wysoko w niebie, zagubiony w nocy
Nie wymieniłbym tego wszystkiego za Twoje kłamstwa,
Których pożądasz dla mego życia
Czy to jest koniec?

Byłaś miłością mojego życia, mrokiem, światłością
Oto portret storturowanych Ciebie i mnie
Czy to, czy to, czy to koniec?
Owinę swe ręce wokół Twojej szyi tak mocno z miłością, miłością, miłością

[Refren]
Tysiąc razy kusiłem los
Tysiąc razy bawiłem się w tą grę
Tysiąc razy, kiedy mówiłem
Dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj

Whoah
Tysiąc razy kusiłem los (whoah)
Tysiąc razy bawiłem się w tą grę (whoah)
Tysiąc razy, kiedy mówiłem (whoah)
Dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj

Whoah, och och och och
Whoah, och och och

Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)
Och (dzisiaj)

Byłem wysoko w niebie...
Czy to jest koniec, który przeczuwam?
Wysoko w niebie...
Goniąc marzenie tak realne
Byłem wysoko w niebie...
(Owinę swe ręce wokół Twojej szyi, szyi, szyi, szyi, szyi...)
Czy to jest koniec, który przeczuwam?
Wysoko w niebie...
Goniąc marzenie
Goniąc marzenie...

Dłużej tego nie zniosę!
Dłużej tego nie zniosę!
Dłużej tego nie zniosę!
Ja tego dłużej nie wytrzymam!

[Refren]
Tysiąc razy kusiłem los (ja tego dłużej nie wytrzymam)
Tysiąc razy bawiłem się w tą grę (dłużej tego nie zniosę)
Tysiąc razy, kiedy mówiłem (ja tego dłużej nie zniosę)
Dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj

Whoah

Dzisiaj! (owinę swe ręce)
Dzisiaj! (wokół Twej szyi)
Dzisiaj! (szyi, szyi, szyi)
Dzisiaj! (z miłością, miłością)
Dzisiaj! (owinę swe ręce)
Dzisiaj! (wokół Twojej szyi)
Dzisiaj! (szyi, szyi, szyi)
Dzisiaj! (z miłością, miłością)

(Whoah)
Tak
Owinę swe ręce wokół Twojej szyi, szyi, szyi, szyi, szyi, szyi, szyi, szyi, szyi, szyi
Owinę swe ręce wokół Twojej szyi tak mocno z miłością, miłością

 

Poznaj historię zmian tego tłumaczenia

Tekst piosenki:


Oh oh oh oh, whoah
Oh oh oh
Oh oh oh oh, whoah
Oh oh oh

I've been up in the air, out of my head
Stuck in a moment of emotion I destroyed
Is this the end I feel?
Up in the air, fucked up on life
All of the laws I've broken, loves that I've sacrificed
Is this the end? (end, end, end)
I'll wrap my hands around your neck so tight with love, love

[Chorus]
A thousand times I tempted fate
A thousand times I played this game
A thousand times that I have said
Today, today, today

Whoah, oh oh oh oh
Whoah, oh oh oh

I've been up in the air, lost in the night
I wouldn't trade it all for your lies, you lust for my life
Is this the end?

You were the love of my life, darkness, the light
This is a portrait of a tortured you and I
Is this the, is this the, is this the end?
I'll wrap my hands around your neck so tight with love, love, love

[Chorus]
A thousand times I tempted fate
A thousand times I played this game
A thousand times that I have said
Today, today, today

Whoah
A thousand times I tempted fate (whoah)
A thousand times I played this game (whoah)
A thousand times that I have said (whoah)
Today, today, today

Whoah, oh oh oh oh
Whoah, oh oh oh

Oh (today)
Oh (today)
Oh (today)
Oh (today)
Oh (today)
Oh (today)
Oh (today)
Oh (today)

I've been up in the air...
Is this the end I feel?
Up in the air...
Chasing a dream so real
I've been up in the air...
(I'll wrap my hands around your neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck)
Is this the end I feel?
Up in the air...
Chasing a dream
Chasing a dream...

Take no more!
Take no more!
Take no more!
I'll take no more!

[Chorus]
A thousand times I tempted fate (I'll take no more)
A thousand times I played this game (take no more)
A thousand times that I have said (I'll take no more)
Today, today, today

Whoah

Today! ( I'll wrap my hands)
Today! (around your neck)
Today! (neck, neck, neck)
Today! (with love, love)
Today! ( I'll wrap my hands)
Today! (around your neck)
Today! (neck, neck, neck)
Today! (with love, love)

(Whoah)
Yeah
I'll wrap my hands around your neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck, neck
I'll wrap my hands around your neck so tight with love, love

 

Poznaj historię zmian tego tekstu
Drukuj tekst
Autor tekstu:

Jared Leto

Edytuj metrykę
Kompozytor:

Jared Leto, Shannon Leto, Tomo Milicevic

Rok powstania:

2012-2013

Wykonanie oryginalne:

30 Seconds To Mars

Płyty:

Love Lust Faith + Dreams

Ciekawostki:

Utwór pojawił się w VyRT w sierpniu 2012 w wersji akustycznej i studyjnej na VyRTMarsLab2 1.12.2012r. Piosenka została wykorzystana jako jedna ze ścieżek dźwiękowych do filmu wytwórni Disney/Pixar "Samoloty"

Komentarze (180):

hagrid
Hagrid 15 października 2014 20:31
(0) + -
@emisia12345: "AMOR.CTPACTb.信念.RÉVES"

Pokaż powiązany komentarz ↓

emisia12345
emisia12345 05 maja 2014 16:59
(+1) + -
Może ktoś wie co jest między Up in the air... Chasing a dream Chasing a dream... a Take no more! Take no more! Take no more! I'll take no more! bo nie jest napisane a ja jakoś nie potrafię wyłapać

rose200
rose200 17 kwietnia 2014 15:18
(0) + -
@iwonaniepsuj: Emmmmm tak bardziej filozoficznie, to "zło i dobro" są nierozłączne, a nawet jeśli nie, to bez jednego nie dostrzeglibyśmy drugiego. Nienawiść jest w nas, bo jesteśmy LUDŹMI, i to się nazywa RÓWNOWAGA. Nie ma ludzi całkiem dobrych. Każdy ma chociaż jakąś chwilę zwątpienia. Jeśli Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo (zobacz, PODOBIEŃSTWO), to znaczy, że niekoniecznie takich samych, jak On, tylko wykorzystał siebie jako pewien wzór na nas.
Co nam do tego, w co kto wierzy, co robi, jakie ma obrzędy? Niech wierzą w co chcą, mówić o tym możemy dopiero, kiedy będą chcieli nas do swoich wierzeń przekonać.
A tak na marginesie, to wyczytałam, że Jared wierzy w Boga, ale nie odrzuca też pewnych rzeczy z innych religii. I wiecie co? To jest OTWARTOŚĆ. Prawie każda religia ma w sobie coś dobrego (odchodząc od tych waszych iluminatów) i mądrego, jakąś filozofię, ponieważ w dawnych czasach religia była oświeceniem i sposobem na życie. I ludzie, którzy zgłębiali te nauki jakoś przeżywali, większość z nich była dobra. Dlaczego w ogóle interesujemy się tym, w co kto wierzy? Ja po prostu nie widzę sensu, dopóki to nie szkodzi temu człowiekowi. A jeśli szkodzi, można się starać go uratować, ale to w końcu jego życie i jego wybory.

Pokaż powiązany komentarz ↓

sandra0987
Sandra0987 31 marca 2014 08:43 (edytowany 1 raz)
(+3) + -
Mając 11 lat kupiłam płytę This Is War. Kochałam Marsów, słuchałam bez przerwy. W pewnym momencie, gdy umarł mój chrzestny przestałam interesować się muzyką. Moje życie straciło wtedy sens. Płakałam całymi nocami. Zapomniałam o muzyce, którą tak kocham. 3 lata później oglądałam MTV i nagle pokazała się piosenka Up In Air z napisem "brand new". Od tego momentu czczę 30 Seconds To Mars i dziękuję tej piosence, że wybiła mnie z tego dołka po utracie ważnej osoby. Dla mnie ona jest tym bardziej ważna. I mówcie sobie co chcecie ale niektórzy naprawdę łączą się z twórczością zespołów i błagam was nie kierujcie się przeszłością bo trzeba iść na przód i nie dać się pogrążyć w smutkach tak jak ja. Mam nadzieję, że te plotki o rozpadzie zespołu to nieprawda, bo nie chcę znowu chodzić w żałobie.

triada2013
Triada2013 04 marca 2014 16:55
(+3) + -
Pierwszą piosenkę, którą usłyszałam to była właśnie ,,Up in the Air". Od tej pory słuchałam wszystkie piosenki i stałam się echelonem. Miłość, Przeznaczenie, Wiara i Marzenia. Już po tygodniu kupiłam wszystkie płyty. Są moim życiem i niech tak zostanie. Kocham ich.

bella2811
bella2811 04 marca 2014 10:08
(+2) + -
@Paulinya: zgadzam się z Tobą w 100%
W moim przypadku wszystko zaczęło się od piosenki " This is war "
bardzo ich polubiłam i lubię do tej pory . Zmiany wychodzą im na dobre. Nie to, że wcześniej mieli złą muzykę . Kocham te mocniejsze dźwięki tak samo jak te cichsze . Jakiej muzyki by nie robili i tak będę ich fanką <333

Pokaż powiązany komentarz ↓

lukin
lukin 25 stycznia 2014 23:38
(+1) + -
Z większością się zgadzam. ALE myślę, że w życiu ważne jest jednak zdrowe podejście. Pewien dystans, umiejętność obiektywizmu i krytycznego spojrzenia na świat. No proszę.. jakby on wyglądał bez tego? Uczucia do zespołu to jedno i to jest najbardziej prywatna sprawa, ale umiejętność świadomego spojrzenia to drugie. Ich pierwsza płyta jest perełką, ponieważ byli oni wtedy... zespołem, którego by każdy nie polubił. To stwarza pewną wyjątkowość, bo zawsze jest oddalone od wszechobecnej masy. Takie coś się bardzo ceni. Obecna płyta pod względem muzyki brzmi bardzo ładnie. Jest to lekka muzyka. Nie mnie oceniać i wiedzieć, czy rzeczywiście jest to muzyka, która gra w duszy Jareda. Może i gra.. ale to nie oznacza, że jeżeli coś jest zgodne z tym, co my czujemy musi być wyjątkowo dobre. Prawda jest jednak taka, że rozrywkowe dźwięki przywiodą o wiele większą liczbę osób niż mocne i alternatywne. A może to jest po prostu ich celem? Chcą zbudować sobie ogromny sukces, być znani, mieć mnóstwo fanów. Gdyby cała scena muzyki popularnej wyglądała tak jak ta płyta to byłoby cudownie. Pod względem tekstów nie są one jakoś szczególnie oryginalne czy mówiące o czymś, co każdy człowiek by nie wiedział, ale są szczere...

Paulinya 23 stycznia 2014 18:46
(+10) + -
Muszę to skomentować, bo po przeczytaniu wielu komentarzy, a szczególnie tych na początku, szlak mnie jasny trafił. Ludzie... Ja rozumiem, że to może szok, że zespół, który słuchacie całe wieki i ery, nagle zmienia "styl". Ale bez przesady. Rozpiszę się, ale tego właśnie potrzeba innym ludziom, jak i mnie (abym mogła spokojnie funkcjonować). 30 Seconds To Mars rozpoczął karierę piosenkami z mocnym brzmieniem. Potem zaczął się rozwijać i poszerzać horyzonty swoich możliwości. Przecież nie będą grać ciągle w tym samym stylu, bo to po jakimś czasie staje się po prostu nudne i monotonne. Szczerze powiedziawszy, wolę te brzmienia od wcześniejszych, a pierwszą piosenką zespołu, którą usłyszałam (po której od razu się w nich zakochałam) było "The Kill", do której nadal mam sentyment. Ale nie o mnie tu głównie chodzi. Ja rozumiem, że niektórzy z Was wolą takie mocniejsze brzmienia, ale oni się rozwijają i chcą spróbować wszystkiego. Ja osobiście, jakbym miała zespół, to nie chciałoby mi się grać i śpiewać ciągle w tym samym klimacie. Wolałabym pójść jeszcze dalej, wyjść poza granicę tego, od czego zaczynałam, wyjść do innych ludzi. Chciałabym żeby inni też "znaleźli coś dla siebie" w mojej pasji, moim zespole. Poza tym, zauważyliście, że na koncertach coraz częściej pojawiają się nawet małe dzieciaki, brzdące ubrane w koszulki z triadami itp.? I co? Myślicie, że im spodobałoby się mocne, ostre brzmienia? Chyba nie. To dla nich nowe doświadczenie, mogą się sprawdzić. Jeżeli Wam się nie podoba, to dlaczego od razu musicie ich krytykować? Nie lepiej odejść i wrócić słuchać swoich tam zespołów z mocnymi brzmieniami, które właśnie trafiają do Waszych serc? Zawsze możecie słuchać starszych albumów, bo przecież za tamte brzmienia ich kochaliście. I one nie znikną, te brzmienia są dalej częścią tego zespołu. To, że teraz się odchylili od tego, to nie znaczy, że nie są teraz tak cudowni i utalentowani jak kiedyś. Na pewno, nie zmienią się tak na 100% i nagle nie zaczną grać pop'u typu Rihanna, czy Justin Bieber. Mają charakter, mają w sobie to coś. I nie chcę tu mówić, że "jak się jest prawdziwym fanem, to się akceptuje każdą zmianę", bo nie można polubić czegoś na siłę, ale nikt nie każe Wam tego robić. Chodzi tylko o tyle, byście nie krytykowali ich i nie mieli im za złe tego, że chcą doświadczeń, nowych doświadczeń, bo to, co w nich pokochaliście dalej jest. Powinniście to widzieć. Tak naprawdę oni oddają swoje uczucia. Jared przelewa je na papier. I śpiewa. Oczekujecie, że zaczną się przystosowywać do Waszych ulubionych gatunków i zaczną śpiewać i grać o Waszym życiu? ... Taki przykład. W piosence "City Of Angels" z tegoż albumu, Jared śpiewa: "Mother, brother and me", jak myślicie, czemu nie ma tam miejsca dla "father"? Otóż, Shannon i Jared wychowywani byli przez samotną matkę i nie mieli w swym życiu miłości ojcowskiej. I myślcie, że to przypadek, że sobie teraz tak śpiewa, bo nagle zachciało mu się popu? Nie. Swoje uczucia oddają w każdym innym stylu. Przyjdzie im do głowy smutne wspomnienie, wyrażą to poprzez krzyk, czy mocniejsze brzmienie, mają czas nostalgii, wyrażą to w postaci wolnej, swobodnej, innej melodii, przy której możliwe, że się uśmiechną. Może sprawia, że rozumieją, że mimo tych wszystkich przykrych spraw, są szczęśliwi, bo może jakby to złe się nie przytrafiło, nie przytrafiłaby im się taka sława, z której czerpią teraz radość. Patrzenia, że świat ich kocha i ludziom podoba im się to, co robią. Ja kocham ich właśnie za te uczucia. Czuję w tych piosenkach tyle serca... W głosie Jareda, jak czasem sobie krzyknie, lub ta chwila chrypki, westchnienia.. W grze Shannona i Tomo. Poza tym, ten album jest niesamowity jeszcze pod jednym względem. Akurat te brzmienia dodają takiego kopa, że jak ich słucham, to mam po prostu ochotę biec przed siebie (zupełnie tak, jak oni) i odkrywać nowe horyzonty. Mam ochotę ich uściskać i ucałować, że poprawiają mi nastrój, tchną we mnie życie. Grając kawałki takie jak z albumu pierwszego, "tylko" siedzę i myślę nad ich uczuciami, nad swoimi i przysłuchuję się w piękne głosy i grę. A w tym albumie, jest to wszystko + ta chęć do życia. Ale kocham ich za każdy album, za te wszystkie uczucia, za te emocje. Za tą umiejętność ich wyrażania. W każdy inny sposób. Moi dalsi, dalsi poprzednicy mówiący o 30 Seconds To Mars jako zespole na dyskoteki czy porównaniach do zespołów disco-polo, to już przesada. I to wielka... Co do podejrzeń do Illuminati, to powiem tak: Powaliło Was ludzie :) Może czasem pojawiają się niewytłumaczone znaki i czaszki... ale bez przesady. Sekty? Nie no, naprawdę, śmiech na sali. Nie wiem, czy wiecie, ale np. Jared w sumie niedawno był w Haiti, gdzie działał różnymi organizacjami charytatywnymi. Jest weganinem (nie je produktów pochodzących od zwierząt). Ogólnie, jeśli chodzi o jego osobę, to jest niesamowitym człowiekiem. Śpiewa niesamowicie, z sercem. Gra w filmach, poświęca się (nawet za marne grosze) tak jak w filmie "Requiem dla snu", do którego schudł ok. 15 kilogramów, dla roli w "Rozdział 27", przytył 31 kilo, a potem ponownie schudł do filmu "Dallas Buyers Club" (w którym gra [uwaga: transeksualistę i przebiera, a także maluje się za kobietę]. Straty i powroty do wagi, odbijały się na jego zdrowiu. Ale on jest silny. Zespół zaprasza fanów na scenę, chce mieć z nimi kontakt, nie olewa ich tak jak to robi większość zespołów i bardzo kochają chociażby nawet Polskę. To cudowni ludzie, a Wy mówicie o tej sekcie? ... Ten zespół i ich piosenki, każde piosenki są mieszanką ich uczuć, serc włożonych w pracę nad ciekawymi teledyskami i tekstami piosenek. Taka jest właśnie większa część ludzi. Jakby ciągle robili takie specjalne oh, oh teledyski, to powiedzielibyście, że mogliby wreszcie zrobić coś innego, a jak już trochę odchodzą od tego, co robili wcześniej, to też źle, bo za mało tego, co było kiedyś. Możecie mnie teraz hejtować, wpajać mi Wasze przekonania do mózgownicy i minusować miliony razy, ale od razu piszę, że nigdy, przenigdy nie powiem na nich złego słowa, ponieważ nie przeszkadza mi to, że próbują czegoś nowego, co jest normalne. Większość zespołów właśnie z chęcią odeszliby trochę od swojego pierwotnego gatunku, ale boją się, że fani ich za to znienawidzą i przestaną słuchać. Oni się tego nie boją, bo oni chcą wyrażać swoje uczucia, mimo wszystko. I to jest piękne. Rozumiem i kocham ich ponad wszystko. Ratują mi mój styl życia, ratują mnie, poprawiają mi humor i są dla mnie czymś więcej niż zespołem. Nie mogę żyć bez nich. Nie mogę żyć bez głosu Jareda, który bez względu na to, co śpiewa, zawsze mnie ukoi, uspokoi, da mi kopa. Nie mogę żyć bez dźwięku emocji z ciała Shannona przelewanych na perkusję, bez względu na brzmienie, bez względu na to, jaki dźwięk talerza będzie proporcjonalny do jego aktualnego odczucia. Nie mogę żyć bez dźwięku gitar Tomo i Jareda, bez względu na to, jak rytmicznie, dźwięki ich serc odbijają się na drżących strunach. Tyle ode mnie. "Take no more".

92justyna
92justyna 01 stycznia 2014 18:15
(0) + -
@mike90: Ta piosenka była chyba tylko jak reklamowali w telewizji "Samoloty" :)

Pokaż powiązany komentarz ↓

mike90
mike90 16 grudnia 2013 21:40
(0) + -
Zaczęło się właśnie od tej piosenki, a teraz uwielbiam zespół 30 Seconds To Mars. "Up In The Air" jest moją ulubioną piosenką! I like it!

"A thousand times I tempted fate | A thousand times I played this game | A thousand times that I have said | Today Today Today"

PS. Coś nie słyszałem jej w "Samolotach"...

Zamknij

Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów.
Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków!

Reklama | Kontakt | FAQ