tekstowo.pl

The Ostprausters, Magdalena Baś - List

Tłumaczenie:


Again I close my eyes
But don't go to sleep
So I move in my head thinking
Nothing else is important
Imagination climb the dune
Where only you and me
And here's me and bit again so angry at myself
Today we went out those desires as our yesterday melange
I am alone in memories
Although you no longer have
And even though I'm already in order to our common dreams
I'm here all alone and there's nothing you can do about it
So close, yet so far
Listen to the wind carried desires
Whispered in your ear
Although we are independent
I still have the hope that he will be accommodating me
I will carry me to you
It's you woke me up I'd know what that force
Su wants to feel like the solitude this fear which is killing us
And even though I'm almost alone, believe that a try
Dedicated only to you, today and smoke cigars

Ref: Do not despair, it's not my fault
I ended up on the good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
I ended up on the good
I can not stop you

Do not ask what for me, is nice as usual
Rap flourishes, like a tree
Work, study, renovation
Still committed to your dreams
Nothing has changed
This time is for me a breakthrough
Against the background of what was
You stop to worry
I also feel like no time
There is, sense despair if you do not no one to support Emotions in a collecting
What helps to esperal
I'm stronger now
Found in the roots
Although, sometimes, not two, go back to your thoughts
If you do not go through this life with his eyes closed
And a lot has already learned how to live here, I'm sure
Once you look at the shore
He also looks into you
Although it is not me in heaven
For now it is enough
I do not want to go under like
Like a mechanical doll
And especially now that
I have her, and she me
(Loves)
I'm not sure that it does not love a show


Ref: Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Trust me remember how beautiful it was then
Only me, only we, together as a snuggle each other
If you do not count the time, but he also wanted us to release
You had no doubt how much in us is our love
You know what you love, when I'm with you close
You making me a flame which falls into the furnace
In the ordinary man sees a fire, embers and nothing more
You see this one flame and feel my intentions
That's why I'm writing this letter and it is important that all
When they are happy you look delight one spark
I wish you with all my heart that day always arranged
I've been at the very end cordially greet you

Ref: Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Do not despair, it's not my fault
Ended for good
I can not stop you

Tekst piosenki:


Znowu zamykam oczy
Ale nie kładę się spać
Więc przesuwam w głowie myśli
Nic innego nie jest ważne
Wyobraźnią wspinam się na wydmę
Gdzie tylko ja i Ty
A tutaj ja i bit znów tak na siebie zły
Dziś zgasły te pragnienia jak nasz wczorajszy melanż
Ja samotny w wspomnieniach
Choć Ciebie już nie ma
I choć jestem już u celu naszych wspólnych marzeń
Jestem tu sam jak palec i nic na to nie poradzę
Tak blisko, jednak tak daleko
Posłuchaj pragnień niesionych wiatrem
Te szeptane Ci do ucha
Choć Jesteśmy niezależni
Cały czas mam tą nadzieję, że będzie mi on przychylny
I zaniesie mnie do Ciebie
To Ty mnie obudziłaś bym poznał co to siła
Ni jak chce czuć tą samotność ten strach co nas zabija
I choć jestem prawie sam, uwierz, że się postaram
Oddany tylko Tobie, dziś ja i dym cygara

Nie rozpaczaj, to nie jest moja wina
Skończyło się na dobre
Nie mogę Cię zatrzymać
/2x

Nie pytaj co u mnie, ma miła po staremu
Rap rozkwita, jak drzewo
Praca, studia, remont
Wciąż oddany marzeniom swoim
Nic się nie zmieniło
Ten czas to dla mnie przełom
Na tle tego co było
Ty przestań się już martwić
Też mam ochotę nie raz
Nie ma, sensu rozpaczać gdy Cię nie ma kto wspierać
Emocje w sobie zbieram
Co pomaga jak esperal
Silniejszy jestem teraz
Odnalazłem się w korzeniach
Choć, nie raz, nie dwa, wracam do Ciebie myślami
Aby nie iść przez swe życie z przymkniętymi oczami
I sporo się już nauczyłem, jak żyć tu jestem pewien
Kiedy raz spoglądasz w grzech
On tez spogląda w Ciebie
Choć nie jest mi jak w niebie
Na razie to wystarcza
Nie chce w trybie iść na niby
Niczym mechaniczna lalka
A zwłaszcza teraz gdy ja ją, a ona mnie
(kocha)
I jestem tego pewien, ze to nie miłość na pokaz

Nie rozpaczaj, to nie jest moja wina
Skończyło się na dobre
Nie mogę Cię zatrzymać
/4x

Zaufaj mi pamiętam, jak pięknie było wtedy
Tylko ja, tylko my, razem tak w siebie wtuleni
Aby nie liczył się czas, choć on też chciał dla nas zwolnić
Byś nie miała wątpliwości, ile w nas jest z nas miłości
Wiesz co w Tobie kocham, gdy jestem przy Tobie blisko
Rozpalasz we mnie płomień, który wpada w palenisko
W którym zwyczajny człowiek widzi ogień, żar, nic więcej
Ty widzisz ten jeden płomień i czujesz me intencje
Dlatego ten list piszę i ważne jest to wszystko
Gdy oni się cieszą ogniem Ty zachwycasz jedną iskrą
Życzę Ci z całego serca by dzień zawsze się układał
I już na samiutkim końcu serdecznie Cię pozdrawiam

Nie rozpaczaj, to nie jest moja wina
Skończyło się na dobre
Nie mogę Cię zatrzymać
/4x