tekstowo.pl

Szops - Bezpańskie Psy ft. Bisz

Tekst piosenki:


Schroniska bloków nigdzie indziej nikt nie chce nas
daj mi drugie życie zaprzepaszczę je tu jeszcze raz
Jeśli nie mogę tutaj żyć po swojemu
wole zgnić po swojemu pieprząc wyścig do chlewu
gdybyś dał mi milion dolców na rok
to za rok tu zobaczyłbyś mnie w tym samym miejscu
wśród tych samych ziomków
raj jest tuż za rogiem, na rogu stanął czas
błądzimy, błogie szpony losu uciskają kark
na pyskach tylko uśmiech drwiny
gdy za hajs próbują kupić szczęście biedne, smutne syny
my coś jak płaszcz i szpada, kaptur i cięty język
wszyscy za jednym jeden za wszystkich wieczne więzy we krwi
szczyle idą w hardcore mnie już nic nie dziwi
frajerów czuć na kilometr uważaj na tych prawdziwych
przez czarne noce i nie jasne dni
szukamy domu my bezpańskie psy!


Ref:
Bo tu nie ma dla nas nic oprócz powolnego wyniszczenia
naszych organizmów naszych snów znaczenia
naszych żyć jak iskra jak mgnienie oka
każdy nasz zryw by nie zgnić w tych okowach
nie ma żaden bóg w planach zmiany przeznaczenia
dla tych psów bez przyszłości, przeszłości i mienia
tylko ból i tylko gul rośnie z wyrzutów sumienia,
że tak łatwo daliśmy pogrzebać marzenia...


Póki co żyć to znaczy dla nasz szukać
znaczy dla nas pukać do zatrzaśniętych bram
jak bezpańskie psy wciąż włóczymy się przez czas
uczymy się przetrwać mając tylko siebie...
Jesteśmy sami nawet, gdy kochamy
i kochają nas i tak prędzej czy później,
zaczyna przerażać ich ten chaos w nas.
zasusza musze skrzydła bez namiętny pająk czas
i to nie słabość ale jakby brakowało nam poczucia sensu
w naszych oczach widzą autostradę na dno
zatracone młode dusze tańczą pojebane tango
zgubione złote runo, widmowy statek Argo
dryfuje pod banderą z trupią czaszką przez to bagno
Jak jesteś sam ze wszystkim,
zaczynasz srać na wszystko.
Nikomu nie potrzebny, Ty nie podejdź za blisko,
jak pies, który był bity, kiedy zobaczy rękę,
nawet jeśli chcesz pomóc najpierw dzwoń po karetkę.
Na starcie liść w ryj z automatu
żeby w ogóle zacząć żyć musisz wyjść z alko
ratuj się kto może, by ocalić swoje szanse
dzień nie skończyć tu bezpańskim psem!


Ref:
Bo tu nie ma dla nas nic oprócz powolnego wyniszczenia
naszych organizmów naszych snów znaczenia
naszych żyć jak iskra jak mgnienie oka
każdy nasz zryw by nie zgnić w tych okowach
nie ma żaden bóg w planach zmiany przeznaczenia
dla tych psów bez przyszłości, przeszłości i mienia
tylko ból i tylko gul rośnie z wyrzutów sumienia,
że tak łatwo daliśmy pogrzebać marzenia...