tekstowo.pl

ParaGraf - Puste Obietnice

Tłumaczenie:


I promised so many times,
that they do not repeat any more never anything between us.
I promised so many times,
I had good intentions, but not always enough.
I promised so many times,
I will not run out of faith and not stop dreaming.
I promised so many times,
repair broken relationships and fulfill all your plans.


I promised myself
I would do at the plate,
Burn it that soon,
I do not write long texts.
Show rap
the rap that has the power,
I'll play a rap audience who swinging.
I promised myself
that he would never give the lie to
and do not trust a woman.
Fuck it
fuck this is nonsense,
me and you,
We like that it's something more.
Obiecywłem myself
somehow it will
everything will work out
and returned to his seat,
falls roots,
which is in arrears somewhere else,
but that time will reveal what will be the consequences.
I promised myself
I will not lie
the keen eye that is not pertinent,
yet alone know best what is heavy,
but so far it's probably only a deuce sooner.
Promised changes
not only themselves,
large changes in concocting beautiful plans in my head,
the old things suddenly grew quickly,
and now does not want to promise more finish.

I promised so many times,
that they do not repeat any more never anything between us.
I promised so many times,
I had good intentions, but not always enough.
I promised so many times,
I will not run out of faith and not stop dreaming.
I promised so many times,
repair broken relationships and fulfill all your plans.

I promised myself
that once I'm done with this rap,
I finished before it ever really
I go somewhere and it's quite serious,
but not quite the same finger on the map.
I promised myself
I used to do,
will gain courage for a good finish,
give up all I have on my mind,
no choice in giving just euphoric feeling.
I promised myself
that it can do so that others can not,
million thoughts flooded white card,
when I pour in the frozen Finland.
I promised myself
considerable earnings serious money and not fucking fine
hajs earn relieve some parents,
and take them where they can rest peacefully.
I promised myself
a few things
a few things
dorzecznych not full of things
small things,
which I leave on the counter,
the overflowing river
unfulfilled promises.

I promised so many times,
that they do not repeat any more never anything between us.
I promised so many times,
I had good intentions, but not always enough.
I promised so many times,
I will not run out of faith and not stop dreaming.
I promised so many times,
repair broken relationships and fulfill all your plans.

Tekst piosenki:


Obiecywałem tyle razy,
że nie powtórzy się już więcej nigdy więcej coś między nami.
Obiecywałem tyle razy,
miałem dobre intencje,ale nie zawsze to wystarczy.
Obiecywałem tyle razy,
że nie zabraknie mi wiary i nie przestane marzyc.
Obiecywałem tyle razy,
naprawie zepsute relacje i spełnię wszystkie swoje plany.


Obiecywałem sobie,
że zrobię na poziomie płytę,
że nagram ją niedługo,
bo długo tekstów nie pisze.
Pokaże rap,
taki rap który ma siłę,
zagram taki rap który rozbuja publikę.
Obiecywałem sobie,
że nigdy więcej nie dam się okłamać
i nie zaufam kobiecie.
Pieprze to
ta pieprze te brednie,
że ja i Ty,
że niby my to coś więcej.
Obiecywłem sobie,
jakoś to będzie
wszystko się ułoży
i wróci na swoje miejsce,
opadnie kórz,
który zalega gdzieś jeszcze,
ale to czas ujawni jakie będą konsekwencje.
Obiecywałem sobie,
już nie będę kłamał
w żywe oczy to jest nie dorzeczne,
przecież najlepiej sam wiem jakie to ciężkie,
ale póki co to chyba tylko prędzej zdechnę.
Obiecywałem zmiany,
nie tylko sobie,
duże zmiany snułem piękne plany w mojej głowie,
przez stare sprawy nagle szybko dorosłem,
a teraz nie chce obiecywać więcej kończę.

Obiecywałem tyle razy,
że nie powtórzy się już więcej nigdy więcej coś między nami.
Obiecywałem tyle razy,
miałem dobre intencje,ale nie zawsze to wystarczy.
Obiecywałem tyle razy,
że nie zabraknie mi wiary i nie przestane marzyc.
Obiecywałem tyle razy,
naprawie zepsute relacje i spełnię wszystkie swoje plany.

Obiecywałem sobie,
że kiedyś skończę z tym rapem,
zanim to mnie skończy kiedyś tak naprawdę,
odejdę gdzieś i to zupełnie poważnie,
zupełnie sam ale nie palcem po mapie.
Obiecywałem sobie,
kiedyś to zrobię,
nabiorę odwagi na dobre zakończę,
porzucę wszystko co mam na swojej głowię,
nie dając wyboru u czując tylko euforię.
Obiecywałem sobie,
że też potrafię dokonać tego czego inni nie potrafią,
milion myśli zalewa biała kartkę,
gdy ja zalewam się przez zmrożoną finlandie.
Obiecywałem sobie,
spory zarobek poważny pieniądz a nie pierdolone drobne,
zarobie hajs trochę rodziców odciążę,
i zabiorę ich tam gdzie spokojnie odpoczną.
Obiecywałem sobie,
parę rzeczy,
kilka rzeczy,
pełnych nie dorzecznych rzeczy,
drobnych rzeczy,
którym wyjdę na przeciw,
w przepełnionej rzece,
nie spełnionych obietnic.

Obiecywałem tyle razy,
że nie powtórzy się już więcej nigdy więcej coś między nami.
Obiecywałem tyle razy,
miałem dobre intencje,ale nie zawsze to wystarczy.
Obiecywałem tyle razy,
że nie zabraknie mi wiary i nie przestane marzyc.
Obiecywałem tyle razy,
naprawie zepsute relacje i spełnię wszystkie swoje plany.