tekstowo.pl

Onar Wena & Miuosh - Zostawiam Tu Serce

Tekst piosenki:


[Onar]
Twoje oczy mówią wszystko, a serce kłamie,
wiem że życzysz mi żebym poszedł na dno jak kamień,
lubisz, jak tracę siły, spadam w dół, ledwo staje,
dla ciebie to jeden chuj, ważne żebym miał najdalej.
Do celu, niewielu idzie tak by swoich bliskich nigdy nie skaleczyć,
niewielu w portfelu ma to co im się za ciężką prace dziś należy.
Patrzę na rapy, widzę kurwa kino czeskie,
jeden jak na bieżni niby stoi i niby biegnie,
a drugi ma pod górę, pod wiatr i przez śnieg,
i tak w kółko gówno kręci się, jak ciało niebieskie.
Hip-hop, synku - tu nie znajdziesz przyjaciół.
Wszyscy albo są na kacu, albo z domu wariatów.
I uczuć nie pokazuj tych, na pewno nie od razu by...
mogli wykorzystać twoją słabość, napluć ci nią w ryj.
Po prostu prawda boli, każdy się jej boi.
Wiem jedno - jeden z nas stąd musi wypierdolić...
(Aha dokładnie tak (dokładnie tak), jeden z nas (jeden z nas) stąd musi wypierdolić...)


[Refren (Miuosh)]
Nie muszę mówić, że to hip-hop żeby podnieśli ręce (ej, żeby podnieśli ręce).
Krzyczeć o tym, że to rap, żeby chcieli tego więcej (więcej, żeby chcieli tego więcej).
Oni wiedzą kto zostawia tu serce (kto zostawia tu serce, kto, kto, kto),
To mój dom, to to miasto, to miejsce (to ten rap, to to miasto, to miejsce)


[W.E.N.A]
Znowu czuje tłum, setki uniesionych w górę głów,
tak daleko od domu, zmęczony wrócę znów,
nigdy taki sam, wiem jedno - nie porzucę snów i nie chce braw,
chce się zdrzemnąć na poduszkę znów, gdzieś w hotelu rzucić bagaż,
chciałbym wrócić, błagam nadaremne są moje starania,
hajs się musi zgadzać.
Sam w podróży wchłaniam wolność intensywnie i też się boje,
że z planów które układam nic nie wyjdzie,
być gdzie indziej nie chce, zrezygnować nigdy nie potrafiłem,
jedyne czego pragnę to wyciszyć się choć na chwile.
Za to jak żyje wielu by zabiło deklarując miłość,
na razie milczą gdzieś daleko, stąd wydają wyrok.
Nie mam żadnej gwarancji, że rap wystarczy i że nie minę nagle.
Nic się nie zmienia w matni wokół mnie jedynie adres,
nie widzę prawie domu, nawet nie wiem, czy w ogóle jest gdzieś.
wychodzę grać, widzicie mnie? Podnieście w górę ręce.


[Refren (Miuosh)]
Nie muszę mówić, że to hip-hop żeby podnieśli ręce (ej, żeby podnieśli ręce).
Krzyczeć o tym, że to rap, żeby chcieli tego więcej (więcej, żeby chcieli tego więcej).
Oni wiedzą kto zostawia tu serce (kto zostawia tu serce, kto, kto, kto),
To mój dom, to to miasto, to miejsce (to ten rap, to to miasto, to miejsce)


[Miuosh]
Chciałbym mówić by słyszeli, brać co dać mieli
i widzieć czerń na bieli, a nie wieczne zmiany w scenopisach,
pieprzyć skurwieli z elit, tych co nas pominęli
i wyklęli nas marząc o tym, by nikt o nas nie słyszał.
Chciałbym całe życie pisać i wciąż być pewien jutra,
bo chodź mam taką nadzieję, czasem czuję się jak frustrat.
Chciałbym spokój czuć za każdym razem gdy patrzę w lustra,
a nie czuć się jakbym sam sobie coś ukradł.
Chciałbym zbudować sobie świat jak z seriali,
choć gdy zaczynasz coś tworzyć zaraz na łeb Ci się wali.
I ci przed nami kiedyś za to umierali.
Polska - Bóg, Honor, Ojczyzna i przegrani.
Chciałbym cofnąć czas o naście lat i poprowadzić to inaczej,
zamienić na erę norm okres wypaczeń,
bo zawsze gdy chcę walczyć to czuję, że coś stracę…
(Miał być spokój, a każdy wokół miał mieć jakąś pracę)


[Refren (Miuosh)]
Nie muszę mówić, że to hip-hop żeby podnieśli ręce (ej, żeby podnieśli ręce).
Krzyczeć o tym, że to rap, żeby chcieli tego więcej (więcej, żeby chcieli tego więcej).
Oni wiedzą kto zostawia tu serce (kto zostawia tu serce, kto, kto, kto),
To mój dom, to to miasto, to miejsce (to ten rap, to to miasto, to miejsce)

Nie muszę mówić, że to hip-hop żeby podnieśli ręce (ej, żeby podnieśli ręce).
Krzyczeć o tym, że to rap, żeby chcieli tego więcej (więcej, żeby chcieli tego więcej).
Oni wiedzą kto zostawia tu serce (kto zostawia tu serce, kto, kto, kto),
To mój dom, to to miasto, to miejsce (to ten rap, to to miasto, to miejsce)