tekstowo.pl

MQ - Słowo w pigułce

Tekst piosenki:


Wypuszczam w kosmos słowo chce rozwalić tą kometę
Zapieprza jak szalona zmierza prosto do ciebie
Moją tarczą jest bit, a wokal to mój miecz
Dziś zbyt dużo jest zła, więc chciałbym stworzyć więź
Szary pastor podąża ze swoją nadziei homilią
Chociaż dzisiaj szansa jest jak jedna na milion
Na barkach ze swoją misją, idzie przed siebie
Poczekaj jeszcze trochę, a zobaczysz czy się zmienię
Chcę sięgać wyżej niż Olimp, a najlepiej cofnąć czas
Powrócić do tych chwil kiedy chciałem dotknąć gwiazd
Niektórzy się sprzedali, im zabrakło siły, wiary
Ja mam dziś jej więcej niż skał na Tessali
Czas rzucił piaskiem w oczy, nie jest tak jak kiedyś
Gdy miałeś pegazusa i to było wtedy trendy
Ale jest jak jest zostawiam to na białym tle
I ukryje w snach by nigdy nie zmył tego deszcz.

ref.
Jeśli czujesz się na siłach to teraz popatrz w górę
Rozsiej czystą prawdę i wykrzycz ją przed wielkim tłumem
Niech przetrą ludzie oczy, popatrzą trzeźwo na świat
I niech powiedzą czy jest mniej zalet czy wad.



Wspomnienia złap za rękę, a te złe odstaw na bok
Zakop, zapomni by już nigdy serce nie bolało
Które to z wielkim bólem wchłania, bez pohamowania
I będzie tak do ostatniego pożegnania
Ogranicz to wszystko stwórz sobie jakieś granice
Nie bierz do nosa przestań powiększać swoje źrenice
To jak domino o tym też będzie jeden trak
Jak cenne jest życie, bo życie to jest skarb
Tak, to nie jest żart, nie pasuje to pod fikcje
Jak to nowe pokolenie z góry sra na policje
Wiem dobrze rozumiem też wcale jej nie lobię
Ale bez przesady, całe wasze JP mam w dupie
Ja zarazę ciebie prawdą, a wyleczę z niepewności
Wersom nadam ciepło, a Tobie zastrzyk cierpliwości
A ty słuchaj siebie i nie zmieniaj swojej trasy
Uważaj na zakręty, ej lepiej zapnij pasy.