tekstowo.pl

Kajman - Lojalność i zdrada ft Bisz

Tekst piosenki:


Kajman

Chciałem znowu i dałem szansę komuś oswoić mnie.
Miałem powód, bo zaufałem zrozum, a wbił mi miecz.
Nagle rozum w trakcie drogi do domu wzburzył krew.
Gniew skoków zabija lecący strumień łez.
Jak pies na pastwę losu gdzieś porzucony,
Poczułem stres tej nocy jak Jezus zdradzony
Jestem...
Taki ból tylko przyjaciel Ci da (tylko)
Cały gnój wylany prosto na twarz.

Wiem, chuj wbijam w to, tfu, przyjaźń.
Spluwam i ślina dosięga nic nie warte wybacz.
To finał tej znajomości, zawijaj wrotki,
Znikaj z mojej świadomości.
Miłości nie ma przy nas chyba już nie...
Nie wymagam za wiele.
Fałszywi przyjaciele i skurwiele- jebać ich.
To Ci sami co w każdą niedziele w kościele na mszy
Patrzą z uśmiechem jak tu z tacy zajebać kwit.
Milcz! Kij w dupę Ci, nażryj się gównem.
Twoje słowa zatrute jak jad nosorogich żmij.
Tak, nie ma litości dla takich kurew,
Dla mnie jesteś trupem - umarłeś, w święta zapale znicz.
Czym jest szacunek? O czym mówi Kajman, Bisz?
Czemu strumieniem płyną łzy, gdy pęka cienka nić?
Ktoś powiedział mi, że przyjaźni potęga w tym,
Że kiedy masz problem ktoś z boku powie mamy go my


Bisz

Twoje historie o sobie jak cytaty z hagiografii.
Sprawdziłem Twoje słowa, oszalały wariografy.
Mimo wszystko zaufałem Ci, na przekór temu,
Bo byłeś zerem, a ja chciałem pomóc zacząć od zera zeru.
Dałem szansę Ci na rehabilitację,
Ty zwąchałeś szansę, by zarobić na mnie,
jak mysz wlazłeś w pułapkę, a dziś znajdziesz prawdę
jak film z ukrytej kamery sprawdź mnie (Mam Cię).
Taki z Ciebie Machiavelli ziomuś był,
Pod kim wykopałeś dół? Gotowy do kroku w tył?
Przeczekałem troche czasu, myśląc marnotrawny syn
wróci, gdy zrozumie błąd (oj słabo znasz ich Bisz)
Słabo robi mi się, gdy pomyśle o tym,
Jak mało duszny potrafi być człowiek.
Zabolało Cię to i na głowę sypać chcesz dziś popiół.
Śmiało, ale to za mało. Zejdź mi z oczu.

Kajman

Nie mam czasu już na Twój płacz i ból.
Słodkie kłamstwa z ust, wszystko jedno mi
Czy dziś przemykasz się jak szczur,
Miałeś czapkę z piór, umarł król,
Dobrze znasz pieśń.

Nie mam czasu na Twój ból,
Twoje kłamstwa z ust, wszystko jedno mi
Czy dziś przemykasz się jak szczur,
Miałeś czapkę z piór, miałeś czapkę z piór, ej.

Nie mam czasu już na Twój płacz i ból.
Słodkie kłamstwa z ust, wszystko jedno mi
Czy dziś przemykasz się jak szczur,
Miałeś czapkę z piór, umarł król,
Dobrze znasz pieśń.

Nie mam czasu na Twój ból,
Twoje kłamstwa z ust, wszystko jedno mi
Czy dziś przemykasz się jak szczur,
Miałeś czapkę z piór, miałeś czapkę z piór, ej.