tekstowo.pl

HipoToniA - Złoty środek feat PMM

Tekst piosenki:


Ref.

Chciałbyś znaleźć sens nim przykryje cie dzień
zimny prysznic obudzi najsilniejszy sen
i odwrócić los w jeden moment
gdzie sie podział mój złoty środek (x2)

1.
Od małego nauczany być najlepszy w swojej klasie
Tornister miał wielki i trzy paski w adidasie
Oryginalne rzeczy, średnia ocen na wypasie
zatem skąd mogliśmy wiedzieć, że ze światem traci zasięg
średnia ocen 5.6
w domu zawsze był cash
lecz był zalatany żeby coś osiągnąć więc biegł
Dom, dom szkoła dom, w domu komputery
rasowanie głowy non stop szukając ideału
gdzieś uczucia schował w głąb było cięzko mu
dusza odleciała w kąt nie zbudziłą ze snu
dziś go nie ma tu z nami butla helu na dobranoc
pożegnalny list by ubrano go jak chciał
wtedy otwarły się drzwi, i oni myśleli że spał
ale puls dawno znikł a on nie wstał juz nigdy


2.
To dziwny świat jak mam odnaleźć złoty środek
nie mogłem spać z nadzieją czekałem na odpowiedź
zabiłem strach, nagrywam rap, pierdole kompromisy
obiecałem sobie, że nie zostawie po sobie ciszy
dziś słyszysz zapis, który z serca dedykuje tobie
znajdziesz swoją droge tylko uwierz i zaufaj
człowiek to najlepszy początek by na nowo wszystko zmienić
najwyższy czas dorosnąć chce się tym z tobą podzielić
co Cie nie zabije to cie wzmocni, stary slogan
też miałem chwile zwątpienia siedząc sam nocą na schodach
odnalazłem Boga ucze się żyć dla ludzi
egoizm zostawiłem gdzieś, mam nadzieje że nie wróci
moge mówić tylko o tym co przeżyłem jak Jay Dan
mimo wsyzstko wierze w to że prawda nas pojedna
choć życie to dziwka wciąż pragniemy ją jebać
to hustlerskie podejście inaczej się już nie da
byłem już spłukany, bywałem zarobiony
byłem zakochany, i bywałem raniony
olać wszystko co nas boli nowy dzień natchnął mnie mocą
czasem trzeba pieprzyć miłość lepiej jak się boją


Ref.

Chciałbyś znaleźć sens nim przykryje cie dzien
zimny prysznic obudzi najsilniejszy sen
i odwrócić los w jeden moment
gdzie sie podział mój złoty środek (x2)

3.
Szczęście, powiedz mi gdzie kurwa jesteś
czy jestem tylko sam na tej planecie o nazwie - bezsens
czy to iluzja, jeden aktor w grze
czy świadomość nasza robi z nami to co chce
serce twardnieje częściej niż żar uczucia rozgrzewa jego wnętrze
cierpie, mówisz to pewnie pierwszy raz
gdy jarasz szluga lub przemywasz twarz
szukasz odpoczynku, odprężenia marzysz o tym stale
chcesz uciec jak najdalej jakbyś był na piedestale
żale tłumisz, dusisz to sam w sobie
szukasz złotego środka co ci odpowie
co da ci więcej tlenu, więcej życia między dobrem a złem
między piekłem a niebiem, między miłościa a nienawiścią
czego jesteś pewien, chciałbyś zmienić ten świat zacznij od siebie
wszyscy pragniemy szczęścia, swojego miejsca
drogi do przejścia jeszcze wiele masz
głową do góry uderzając o podłoge gdy świat stanął na głowie
odpowie Ci życie, żyj godnie

4.
Skutki uboczne moich czynów tylko siebie obarczam winą
mówie sie pilnuj i nie przynieś wstydu
mama mówi opanuj stres, on cię zabija
mamo wiem w sidłach nie mogę iść musze się wyrwać
zawsze był klimat do picia, korytarz, pustka w oczach
znów nie runę ? i powrót na chwiejnych nogach
wszystko żeby nie zwariować
rozczarowań było multum
rwany rytm, brak gruntu, nie dbanie o jutro
kilka słabych punktów miałem
wtedy flashback gonił flashback
wstając z gleby zabiłem depresje
czuje się pewnie, kilku kolegów straciłem
nie było złotych środków
skoki z wiezowców, pętle, tabletki popite goudą
też mi się nie wiodło, byłem na uboczu
znałem samotnośc,
wir wydarzeń osiągnął prędkość zawrotną
dałem ponieść się emocjom
ten rok mnie nie oszczędzał
ale przetrwam bo mam rap, honor i głód zwycięstwa

Ref.

Chciałbyś znaleźć sens nim przykryje cie dzien
zimny prysznic obudzi najsilniejszy sen
i odwrócić los w jeden moment
gdzie sie podział mój złoty środek (x2)