tekstowo.pl

Hary x Funk Monster x 2sty - I w lecie spadnie śnieg

Tekst piosenki:


(DWA DO ES, HARY)

(HARY)

Jestem wrogiem THC, ale skuszę się na jointa.
Lubię patrzyć trzeźwo na świat, nasyp jeszcze kielonka.
Brzydzę się łatwymi dupami - chce porządną dziewczynę,
pierdolniemy się w klubie, nie mów jak masz na imię.
Wiesz, że rzucam szlugi, daj jeszcze macha,
wiesz, że rzucam rap, jutro jadę coś nagrać.
Brzydzę się stałymi związkami - dupy są super.
Pogadamy o tym z moją panną, wieczorem u niej.
Szukam pracy z całych sił, chcę się ogarnąć,
ale dziś robię bity i nigdzie nie wstaję rano.
Boję się o zdrowie - nie latam po lekarzach,
chociaż ten wers może ma sens, ale to już inna sprawa.
Jak pacjent chce wyzdrowieć - medycyna jest bezradna,
dawaj, Jedziemy dać się zabić do szpitala.
Jestem skromny, chodź, nauczę Cię być zajebistym,
nie raz pociłem się w zimie, nie raz w lecie zmarzliśmy.

ref. (2x)

I w lecie spadnie śnieg,
Jedno mówisz, a drugie jest.

(2STY)

Pamiętam dupę z którą jakiś czas gadałem na fejsie,
pełna kulturka - nie myślałem o niej jak o mięsie.
Miałem wkrętkę, żeby nie dać plamy
i wiedziałem, że pierwszy raz
spotkać się nie mogę z nią będąc najebany.
Plany były takie - a jak wyszło? To pokazała przyszłość!
Weekend, telefon: -Cześć, gdzie Ty? - W miarę blisko.
-Może się spotkamy w klubie, tak na piwko.
Bo wiem, miał być obiad, świece czy coś tam,
jak nie teraz, to kiedy? -No to chodź. No to poszła.
I jak wyszło? Zrobiłem srogie bydło.
Lewa, prawa ściana, dupa - schody - taki ping pong.
Budzę się w klubie - trzynasta - dzwoni komóra
i co ja robię tu? Coś jakbym umarł.
Odbieram, w słuchawce głos: -Wszystko spierdoliłeś!
A dzwonię tylko po to, żeby sprawdzić czy żyjesz.

ref. (2x)

I w lecie spadnie śnieg,
Jedno mówisz, a drugie jest.