tekstowo.pl

Grzegorz Wilk - Nie będę po tobie płakał

Tłumaczenie:


Bumping for a tree I persisted in the dark forest
Although common sense healthy cried Legs " take the lane "
When I met you I thought it was a game
Running the happiness of obstacles still something wrong

I close my ears still hear the screeching of your questions
Around the palisade bristling fangs
Escape and flee this intrusive thought
By beaver hole almost Bolts , AlexUnder

I will not cry over you , I will not shed tears
Let beavers after a cry , I can not afford this gesture
I will not cry over you , I will not shed tears
Let beavers after a cry , I can not afford this gesture

Although I wanted to not stand
From here, take the power ?
Even so begging the spine , shoulders creak at the seams
Eyelashes me from being hurt , the mirror does not want to bear
Where was this wonderful , this dear Grześ ?
Phone on a leash like a dog still owe
On the ringer body begins to tremble again
How do beaver chew each branch , each trunk
To once again have a peaceful night and day

I will not cry over you , I will not shed tears
Let beavers after a cry , I can not afford this gesture
I will not cry over you , I will not shed tears
Let beavers after a cry , and I can not afford this gesture

I know of can make all the difference - just want
From love to jealousy small step is
Look in the end , that can not be caught in the net Wolf
Love as I am , if you do not !

I will not cry over you , I will not shed tears
Let beavers after a cry , I can not afford this gesture
I will not cry over you , I will not shed tears
Let beavers after a cry , and I can not afford , I can not afford this gesture

Tekst piosenki:


Obijając się o drzewa brnąłem w ciemny las
Choć rozsadek zdrowy wołał: Nogi "bierz za pas"
Gdy poznałem cię myślałem, że to taka gra
Bieg po szczęście z przeszkodami ciągle coś nie tak

Zamykam uszy wciąż twych pytań słyszę zgrzyt
Dookoła palisady najeżone kły
Uciekać i uciekać to natrętna myśl
Przez bobrzą dziurę prawie czmycham, czmych

Nie będę po tobie płakał, nie będę ronił łez
Niech bobry po sobie płaczą, mnie nie stać na ten gest
Nie będę po tobie płakał, nie będę ronił łez
Niech bobry po sobie płaczą, mnie nie stać na ten gest

Chociaż chciałem nie wytrzymam
Skąd tu siłę brać?
Już kręgosłup tak naginam, plecy trzeszczą w szwach
Rzęsy mnie od stania bolą, lustro nie chce znieść
Gdzie się podział ten cudowny, ten kochany Grześ?
Na smyczy telefonu wiszę wciąż jak pies
Na sygnał dzwonka ciało znów zaczyna drżeć
Jak bóbr przegryzę każda gałąź, każdy pień
By znów spokojną mieć noc i dzień

Nie będę po tobie płakał, nie będę ronił łez
Niech bobry po sobie płaczą, mnie nie stać na ten gest
Nie będę po tobie płakał, nie będę ronił łez
Niech bobry po sobie płaczą, a mnie nie stać na ten gest

Ja wiem ze możesz wszystko zmienić - wystarczy tylko chcieć
Od miłości do zazdrości mały kroczek jest
Zrozum w końcu, że się nie da Wilka złapać w sieć
Kochaj takim, jakim jestem, jeśli nie to nie!

Nie będę po tobie płakał, nie będę ronił łez
Niech bobry po sobie płaczą, mnie nie stać na ten gest
Nie będę po tobie płakał, nie będę ronił łez
Niech bobry po sobie płaczą, a mnie nie stać, mnie nie stać na ten gest