tekstowo.pl

GAB - On i ona

Tłumaczenie:


A beautiful summer evening was when they met
She was walking with her mother, he was smoking snout* under the block,
He was hiding so nobody would see him,
He was shy boy, who was not looking for experience,
Locked inside himself from his parent’s divorce,
although he was still young, he knew something about life,
he saw what a child should never see
when his father was hitting his mother, with his heavy hand,
Then next to the block, he caught her eyes.
He smiled at her, she smiled back,
She seemed nice, at first sight ,
She was too young to call her seal*
They didn’t know each other because he was a new tenant
He said good evening, and offered help in bringing the shopping,
Mom thanked, but she took advantage ,
When they were going upstairs slowly he introduced himself , She introduced herself too, but she was a bit shy,
Short moment, he had impression that forever,
when she thanked him, he said with smile: I can do it more often,
Many months passed after this meeting,they
lived as friends,, he was single and she was single,
He wanted so much, but he didn't have the guts
Because he hid that after moments with her
at night he didn’t sleep well, to him she wasn’t just friend,
He bottled his feelings up inside him, he knew the truth,
Each time, when he gathered himself
He went to her and he couldn’t say it,
So, together they went to the cinema, together lessons in her flat,
Together dinner, time to time walk,
It didn’t cross their mind, that they can be together,
They talked about it from the begging,what it would be if, she asked just that,
It was too early, he didn’t realize,
That she will be the one who he will be dreaming about
They were there for each other like brother and sister
They would joke that the world belongs to them,
He didnt se anything apart from her
he wanted be next to her for the rest of life,
she has never heard his shouting heart,
and he in each meeting was suffering more,
then came the day, when she was alone in her flat,
she invited him to help her with her homework,
when he came, they sat down on the carpet, as always,
She made tea and sat on his knee,
He felt that this was the moment , he couldn’t wait any more,
He started on the subject, saying that love has no medicine,
said everything that he feels
he told her that he fell in love with her, suddenly stood up with tears,
She can’t believe what he said,
He can’t believe that he said this,
He was afraid of her reaction, but now he did it,
He ran as fast as he came,
Throwing the word : I love u and I’m sorry,
She froze, the door closed
He went, she cried so long,
Days passed, second, third and fourth,
She was thinking about it all the time,
Now the same as him, she didn't have the guts,
they stood opposite each other, it was hard to do,
situation and words which he regretted,
He wanted turn back the time, or delete it from her memory,
What to do to change it?
He didn’t have ideas,
He was sitting on the window lost in reverie, and head in clouds,
Suddenly: knock, knock, quality he went to the peephole,
He saw the person, it was hrt,
he opened door, andhad her in his shoulders,
They didn’t say anything, standing in a hug,
he whispered in her ears, It is very bad without you,
She tilted her head and looked into his eyes,
she whispered with a kiss :now forget about it
It was his dream, he thought not to come true,
but she is a person who fulfills this dream,
if it's just a dream I don’t want to wake up,
He hugged her so much, and didnt say anything else,
They stood, crying, he wiped her tears,
they promised it will always be just me and you,
they knew not from today ,you already know their story,
now are just memories,
now they laughed at this, remembering the talk,
when they told: be as a friends,
there is no limit on the friendship between a man a woman
from this friendship someone always comes out with a scar,
who experienced it, now what this means,
when hormones are blazing, you can’t translate it for your heart,
Now not as earlier, both single
Now they’re like wife and husband,
They were to young to live together
but he told her: that's what I dream,
waiting for the first time, it had to be this exceptional,
He never tried to persuade her only waited with one word,
everything was going to be better than ever
he for her, she was his medicine
this year graduated from this school, just in a different class
have to go to college and live together
he was looking for a job to earn in the season
he wanted to buy her a ring and get engaged at the end of year
situation took a serious condition,
When he was at school, she started washing pots*,
Suddeny she dropped to the floor, its a good thing her mother was there
She called the ambulance
it arrived moments later, he has also got a call, what he knew is that it is really serious
he did not know what happened , she was in good health
She was unconscious all night,
he was with her all the time and didn’t sleep,
sat holding her hand, crying prayed to God
They were planning their future, they wanted to have a family,
,,Please, doctors, save my girlfriend”,
but the worst was to come he has thought about the worst,
Yesterday wasn’t too bad, today her condition got worse,
He didn’t go to school, normal, he looked at her closed eyelids
He was afraid, that she closed her eyes forever,
was hard to believe, but he still had hope,
spoke to God ,, I’ll do everything”,
They going to be together , what’ll happen,
they were made for each other he’ll give his life for her,
He didn’t leave her, he held her hand, fell asleep like that,
when he woke up in the morning, he met a bitter taste of truth,
She gone away forever , it wasn’t hope,
He stood over her and screaming : don’t leave me now!,
You don’t know the day and time , tell me what had she done to deserve this?
Maybe that she loved, maybe that she was dreaming,
even in the same day when he couldn’t pick up,
tortured by his thoughts, what should he do now,
the noose wrapped around his neck he wanted to be where she was,
moments later they were together, he loved her so much



*snout- cigarette
* seal- pretty and proportionally girl,
* pots- dishes

Tekst piosenki:


Piękny letni wieczór był, kiedy się poznali
ona szła ze swoją matką, on pod blokiem szluge palił
chował się małolat, by go nikt nie wylukał
był skromnym chłopaczkiem, który wrażeń nie szuka
zamknięty w sobie, od rozwodu rodziców
choć był jeszcze młody, coś tam wiedział o życiu
widział to, czego nie powinno widzieć dziecko,
kiedy ojciec matkę tłukł swoją ciężką ręką
wtedy pod blokiem, spotkał się z nią wzrokiem,
uśmiechnął się do niej, ona to odwzajemniła
wydawała się miła, na pierwszy rzut oka,
była za młoda żeby mówić na nią foka
nie znali się, bo był nowym lokatorem
powiedział dobry wieczór,
zaproponował pomoc wniesienia zakupów
mama podziękowała, jednak ona z tej propozycji skorzystała
kiedy wchodzili na górę wolno on się przedstawił
ona też się przedstawiła, choć troszkę wstydliwa była
krótka chwila, on miał wrażenie tej wiecznej
kiedy mu podziękowała, on z uśmiechem mogę częściej
tak mijały miesiące od tego spotkania
żyli na stopie przyjaźń, on był sam ona sama
bardzo chciał, nie miał odwagi,
dlatego ukrywał, że po chwilach spędzonych z nią
w nocy źle sypiał, dla niego to nie była tylko koleżanka
dusił to w sobie, sam wiedział jak wygląda prawda
za każdym razem, kiedy zbierał się w sobie
szedł do niej i nie dawał rady powiedzieć
tak razem do kina, tak razem lekcje u niej
tak wspólne kolacje, co jakiś czas spacer
jej przez myśl nie przeszło to nigdy nawet
że ona i on mogliby spróbować razem
rozmawiali o tym już na samym początku
co było by gdyby, ona pytała na niby
wtedy było za wcześnie, nie zdawał sobie sprawy
że ona będzie tą, o której śni i marzy
byli dla siebie jak siostra i brat
w żartach mówili, że do nich należy świat
nikogo i niczego poza nią nie widział
chciałby móc zostać przy niej już do końca życia
ona nigdy nie słyszała krzyku jego serca
a on z każdym spotkaniem coraz bardziej cierpiał
przyszedł dzień, kiedy ona była sama w domu
zaprosiła go do siebie, żeby w lekcjach jej pomógł
kiedy przyszedł rozbili się tak jak zawsze na dywanie
ona zrobiła herbatę, usiadła mu na kolanie
on poczuł, że to ta chwila, że nie ma, co dłużej zwlekać
zaczął od tematu mówiąc, że na miłość nie ma lekarstw
powiedział wszystko, co czuje, że on rady już nie daje
wyznał jej, że się zakochał, nagle w oczach z łzami wstaje
ona nie dowierza w to, co mówi on,
on nie może uwierzyć, w to że to powiedział
obawiał się jej reakcji, ale ma to już za sobą
wybiegł tak szybko jak przyszedł,
dorzucając słowo kocham cię i przepraszam
ona zamiera w bezruchu, drzwi zamknęły się
on poszedł ona płakała dość długo
minął dzień, minął drugi, później trzeci i czwarty
ona przez ten czas cały rozmyślała o tamtym
teraz tak samo jak on nie miała odwagi
stanąć naprzeciwko siebie, ciężko było im to strawić
sytuacja i słowa, których po części żałował
chciałby cofnąć czas lub wymazać to z jej pamięci
bo co zrobić, aby cały ten syf odkręcić
nie miał pomysłu nie miał już do tego głowy
siedział tak zadumany w oknie, myślami w chmurach
nagle puk puk on się zakradł pod judasz
spojrzał dojrzał osobę, tą osobą była ona
tylko zdążył drzwi otworzyć i miał ja już na ramionach
nie mówili nic, stali wtuleni w siebie
on jej szepnął na ucho, jest mi bardzo źle bez ciebie
ona odchyliła głowę i spojrzała w jego oczy
wyszeptała z pocałunkiem teraz już zapomnij o tym
to było jego marzenie, myślał, że nie do spełnienia
ale ona jest osobą, która to marzenie spełnia
jeśli to jest tylko sen to ja nie chce się obudzić
wtulił się w nią mocno tak i już więcej nic nie mówił
stali oboje płakali, on wycierał jej łzy
obiecywali sobie na zawsze tylko ja i ty
znali się nie od dziś też już znacie ich historię
teraz tylko pozostała im po tym moc wspomnień
teraz śmiali się z tego, wspominając rozmowę
kiedy powiedzieli sobie żyjmy na braterskiej stopie
nie ma granic w przyjaźni między kobietą mężczyzną
zawsze z tej przyjaźni ktoś wychodzi z blizną
to świadczy to na skórze, o czym wiem, co to znaczy
kiedy buzują hormony sercu nie przetłumaczysz
teraz nie tak jak wcześniej osobno on i ona
teraz to już są oni prawie jak mąż i żona
byli jeszcze za młodzi, żeby zamieszkali razem
ale on powiedział jej to jest to, o czym marzę
czekali na pierwszy raz, to miał być ten wyjątkowy
on jej nigdy nie namawiał tylko czekał jednym słowem
układało wszystko się było lepiej niż zawsze
on dla niej ona dla niego była lekarstwem
w tym roku kończyli szkołę, tylko w innej klasie
mają wyjechać na studia i w końcu zamieszkać razem
rozglądał się za pracą żeby zarobić w sezonie
chciałby kupić jej pierścionek i zaręczyć się na koniec roku
bieg sytuacji nabrał poważnych rozmiarów
on w tym czasie siedział w szkole wzięła się za mycie garów
nagle straciła przytomność dobrze, że była jej matka
wykręciła numer w telepogotowie gruba akcja
przyjechali chwile później on już też dostał telefon
jedno, czego się dowiedział, to że jest naprawdę ciężko
nie wiedział, co się stało zdrowie jej dopisywało
a tu nagle taki motyw nieprzytomna przez noc całą
był przy niej cały czas i nawet nie zmrużył oka
siedział trzymał ją za rękę płakał modlił się do Boga
planowali razem przyszłość chcieli założyć rodzinę
proszę was panie doktorze ratujcie moją dziewczynę
choć najgorsze miało nadejść on już myślał o najgorszym
jeszcze wczoraj nie najgorzej dzisiaj jej stan się pogorszył
poszedł do szkoły proste wypatrywał ruch powieki
obawiał się tego, że oczy zamknęła na wieki
ciężko było mu uwierzyć, choć nadzieja dalej była
prosił boga zrobię wszystko tylko żeby ona żyła
mieli być na zawsze razem, co by się nie działo
byli dla siebie stworzeni on by życie oddał za nią
nie odchodził od niej w cale trzymał jej dłoń usnął tak
gdy obudził się nad ranem poznał prawdy gorzkiej smak
już odeszła stąd na zawsze już wygasła nadzieja
on stał nad nią i krzyczał nie zostawiaj mnie teraz
nie znasz dnia i godziny powiedz, czym zawiniła
może tym, że kochała może tym, że marzyła
jeszcze w ten sam dzień, kiedy on się nie mógł pozbierać
dręczyły go wciąż myśli, co ma robić teraz
pętle zawinął na szyi chciał być tam gdzie była ona
chwile później byli razem TAK BARDZO JĄ KOCHAŁ.